Nie cichną kontrowersje po imprezie techno Circoloco Warsaw zorganizowanej przed Pałacem w Wilanowie. Aktywiści z Miasto Jest Nasze ujawnili, że dyrektor muzeum Paweł Jaskanis „jeszcze niedawno był w radzie konsultacyjnej Omena Art Foundation”, powiązanej z mecenasem organizatora wydarzenia. – „Dymisja to jedyne wyjście” – ocenił Jan Mencwel. Sprawą zainteresował się także Rzecznik Praw Obywatelskich, który zażądał dokumentów dotyczących zgody na organizację imprezy.
Plenerowa impreza techno Circoloco Warsaw odbyła się w sobotę na terenach przed Pałacem Króla Jana III Sobieskiego w Wilanowie. W wydarzeniu uczestniczyły tysiące osób, w tym celebryci i influencerzy. Już w trakcie imprezy do mediów społecznościowych zaczęły trafiać nagrania i relacje mieszkańców skarżących się na hałas.
Według części mieszkańców muzyka była słyszalna nawet po drugiej stronie Wisły. Krytyczne stanowisko zajęli także aktywiści miejscy i przyrodnicy, wskazując na możliwe szkody dla rezerwatu przyrody Morysin oraz zniszczenia na terenach zielonych wokół pałacu. W sieci pojawiły się zdjęcia śmieci pozostawionych po wydarzeniu oraz zniszczonych fragmentów trawnika.
– „Skutecznie uprzykrzono ludziom życie, nie mogli spać w nocy, nie mogli odpocząć. Poza tym warto też zaznaczyć, że jesteśmy obecnie w okresie lęgowym wielu ptaków w pobliskim rezerwacie Morysin”
– mówił w rozmowie z Zero.pl prezes stowarzyszenia Miasto Jest Nasze Eryk Baczyński. Jak dodał, skargi napływały głównie od mieszkańców Wilanowa i Miasteczka Wilanów.
Organizator wydarzenia, agencja Awake Events, przekazała w odpowiedzi, że impreza została przygotowana zgodnie z obowiązującymi procedurami i uzyskanymi zgodami. Podkreślono również, że po zakończeniu wydarzenia zdemontowano elementy infrastruktury, a teren zielony poddano rekultywacji.
Kontrolę przeprowadził już Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków, który wcześniej wydał zgodę na organizację imprezy. Jak poinformowano, część działań miała być jednak niezgodna z zatwierdzonym programem.
„Stwierdzono natomiast, iż część działań była niezgodna z zatwierdzonym programem, m.in. użycie ciężkiego sprzętu do montażu konstrukcji, pirotechniki, ustawienie dźwigu”
– przekazał konserwator w komunikacie.
Dodatkowe emocje wywołały informacje opublikowane przez stowarzyszenie Miasto Jest Nasze. Organizacja podała, że dyrektor Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie Paweł Jaskanis „jeszcze niedawno był w radzie konsultacyjnej Omena Art Foundation, która to fundacja jest mecenasem organizatora imprezy”.
„Skandal to mało powiedziane”
– napisano w serwisie X.
Zdaniem Jana Mencwela, radnego Warszawy i współzałożyciela Miasto Jest Nasze, sprawa powinna zakończyć się konsekwencjami personalnymi.
– „Dymisja to jedyne wyjście. Mówimy o bezprecedensowym nadużyciu władzy w funkcji dyrektora”
– powiedział w rozmowie z Zero.pl.
Mencwel odniósł się również do roli władz Warszawy w organizacji wydarzenia.
– „Niestety pomógł bardzo prezydent Trzaskowski, wydając swój patronat nad imprezą. W tej sytuacji organizatorom było znacznie łatwiej przekonać inne podmioty. Cóż z tego, że Trzaskowski ten patronat wycofał dzień przed, kiedy już było za późno…”
– podkreślił.
Sprawą zainteresował się także Rzecznik Praw Obywatelskich. Biuro RPO poinformowało, że zwrócono się do Stołecznego Centrum Bezpieczeństwa o udostępnienie akt dotyczących wydania zgody na organizację wydarzenia.
RPO skierował również pytania do Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska dotyczące ewentualnych zgód wymaganych w związku z organizacją imprezy w sąsiedztwie rezerwatu przyrody Morysin.


