Czarzasty odpalił tyradę w stylu Gomułki: ojciec Rydzyk i współpracownicy zamiast świętować rocznicę Radia Maryja „będą tańczyć w prokuraturze”. 8 grudnia, dzień przesłuchania, to nie przypadek. „Czerwony Marszałek” wybrał datę symboliczną, a na miejsce przesłuchania najdalej oddaloną od Torunia prokuraturę, bo aż w Rzeszowie! To jawna demonstracja siły – a żeby nie było za mało upokorzeń, nazwał redemptorystę „panem”.
Czarzasty, nazywany przez przeciwników „Czerwonym Marszałkiem”, zaserwował wczoraj mowę w stylu Gomułki, pełną groźnych obrazów i ironicznych pytań.
„CBA weszło do Lux Veritatis, fundacji pana Rydzyka. Czy byście się tego spodziewali trzy, cztery lata temu?”
– filozoficznie pytał marszałek. Zapowiedział, że przesłuchanie w tej sprawie odbędzie się 8 grudnia w Rzeszowskiej Prokuraturze.
8 grudnia, dzień przesłuchania Rydzyka w prokuraturze, to nie przypadek, tylko jawna demonstracja politycznej siły „Czerwonego Marszałka”. To właśnie wtedy od ponad trzech dekad obchodzona jest rocznica powstania Radia Maryja – dzień, który przez lata był świętem środowiska toruńskiego redemptorysty, pełnym mszy, koncertów i obecności wspólnoty słuchaczy „Rodzina Radia Maryja”.
Tym razem zamiast uroczystych obchodów ma być przesłuchanie w prokuraturze. Symbolika jest aż nazbyt czytelna: zamiast święta – pokazowe upokorzenie. Czarzasty mówi o „panu Rydzyku”, odbierając mu tytuł duchownego – to też element gry politycznej.
Co więcej, na przesłuchanie wybrano lokalizację najdalej oddaloną od Torunia – Prokuraturę Regionalną w Rzeszowie. To również nie jest przypadek. Symboliczny dystans ma pokazać, że sprawa nie będzie rozgrywana „na własnym podwórku” redemptorysty, lecz w miejscu najbardziej odległym.
„Czerwonemu komuchowi przypomniały się młodzieńcze lata Stanu Wojennego, gdy żył sobie w PZPR jak pączek w maśle, w czasie gdy odważni Polacy byli prześladowani - w tym wielu ludzi Kościoła. Nękanie Kościoła Katolickiego to będzie teraz priorytet”
– komentuje internauta pod wpisem Czarzastego.
X.COM/screenshotLista zarzutów i groźnych obrazów#
Czarzasty, w gomułkowskim stylu, wyliczał:
„Zostaną rozliczone pieniądze dawane tej fundacji i panu Rydzykowi. Ja wiem, że to długo trwa. Ja wiem, że ludzie czekają dwa lata na to, żeby to się wreszcie zdarzyło”.
Z teatralnym akcentem dodał:
„8 grudnia pan Rydzyk zostanie przesłuchany przez prokuraturę. Przez przypadek jest to rocznica powstania Radia Maryja. Pamiętacie, jak ta rocznica była obchodzona? Politycy, śpiew, taniec, rząd, członkowie PiS-u”.
„A w tym roku będą tańczyli w prokuraturze”
– podsumował Czarzasty, nazywając uczestników dawnych obchodów „wierchuszką”, jak za starych, dobrych komunistycznych czasów „Czerwonego Marszałka”.
Reakcje#
Internauci nie kryją zdziwienia: jedni piszą o „gomułkowskim stylu”, inni o „politycznym teatrze w roli prokuratora”. Internauci nie bez obawy komentują, że
„wracają czasy gdy bolszewicy walczą z kościołem”
i przypominają, że
„nawet Jaruzelski na łożu śmierci błagał o księdza”.
Największe poruszenie wywołało jednak to, że Marszałek Sejmu mówił o ojcu Rydzyku jak o zwykłym obywatelu – „pan Rydzyk”.
X.COM/screenshotOrwellowska równość#
Pojawia się pytanie, czy z taką samą zaciętością prokuratura przyjrzy się innym fundacjom – np. WOŚP Jerzego Owsiaka, wobec której od lat krążą spekulacje o niejasnym gospodarowaniu funduszami? Czy Owsiak, jako część „tej samej czerwonej bandy”, może jednak czuć się bezpieczny i nietykalny? Bo jak pisał Orwell o świniach: „Wszyscy są równi, ale niektórzy równiejsi”.


