May 28, 2026 6:54 AM
Updated May 28, 2026 11:54 AM

Gdy Marta Cienkowska ogłosiła projekt dopłat do składek ZUS dla artystów, wielu Polaków miało jedno skojarzenie: czy to przypadkiem nie jest polityczna spłata długu wobec środowiska, które w kampanii wyborczej w 2023 roku masowo stanęło po stronie Donalda Tuska?

Wystarczy cofnąć się do 1 października 2023 roku i „Marszu Miliona Serc”. To właśnie tam, w tłumie, ramię ramię z politykami późniejszej Koalicji 13 grudnia, szli ci sami polskojęzyczni artyści, którzy dziś mają być beneficjentami nowego systemu: Magdalena Schejbal, Joanna Kurowska, Katarzyna Grochola, Małgorzata Ostrowska, Jacek Sienkiewicz z dziećmi z zespołu „Kwiat Jabłoni”, Marzena Rogalska, Urszula, Michał Żebrowski, Piasek, Kasia Moś, Dorota Stalińska, Andrzej Seweryn, Piotr Gąsowski, Czesław Mozil, Grażyna Wolszczak, Ralph Kamiński, Mateusz Damięcki, Majka Jeżowska, Rafał Rutkowski, Andrzej Seweryn — lista była długa.

A potem wszyscy razem odśpiewali „Wolność” Chłopców z Placu Broni. Piosenkę, która stała się nieformalnym hymnem środowisk opozycyjnych wobec ówczesnej władzy PiS. Piosenkę, która miała symbolizować jedność, siłę i demokrację. Wtedy jeszcze artyści nie namawiali do bojkotu, wręcz przeciwnie, namawiali do pójścia na wybory 15 października.

Dziś można by sparafrazować słowa tej piosenki: „Wolności oddać nie umiem… ale składek też nie chcę płacić.”

I właśnie dlatego projekt Cienkowskiej wywołał taką burzę.

Czy obietnica padła już wtedy?

Nie ma dowodów na to, że Tusk obiecał artystom konkretne przywileje.

Ale faktem jest, że:

• środowisko artystyczne aktywnie wspierało jego kampanię,

• dziś to właśnie ono ma otrzymać preferencyjny system emerytalny,

• a Polacy reagują na to z wyraźną niechęcią.

W komentarzach przewija się jedno pytanie: czy to rzeczywiście jeszcze reforma, czy polityczna wdzięczność? A może to już podwaliny pod kolejną kampanię?

Drozda mówił o tym lata temu. I dziś brzmi to jak proroctwo

W starym wywiadzie dla Jastrząb Post Tadeusz Drozda powiedział coś, co dziś brzmi zupełnie inaczej:

„Każdy artysta sam deklarował, ile płaci składek. A teraz płacz, że emerytury są niskie.”

I ten słynny fragment:

„Pewna artystka narzeka, że ma niską emeryturę. A brała 50 tysięcy za koncert. I miała takich koncertów trzy w miesiącu.”

Bo trudno oczekiwać współczucia, gdy ktoś zarabiał miesięcznie tyle, ile przeciętny Polak przez rok i jednocześnie wybierał najniższe możliwe składki, by dziś utyskiwać, że państwo mało płaci w postaci emerytur.

Dlaczego Polacy są wściekli?

Bo widzą prostą zależność: oni płacą pełne składki, bez możliwości kombinowania, a teraz mieliby dopłacać do emerytur osób, które przez lata zarabiały krocie i świadomie wybierały najniższe zobowiązania.

I trudno się dziwić. Emocje są ogromne, a projekt Cienkowskiej stał się symbolem oderwania elit od rzeczywistości.

Czy Tusk spłaca dług?

To pytanie, które dziś pada coraz częściej. Nie ma dowodów na zakulisowe ustalenia, ale fakty są niepodważalne:

• artyści aktywnie wspierali kampanię,

• dziś to właśnie oni mają otrzymać specjalny system dopłat,

• a społeczeństwo reaguje na to z wyraźną niechęcią.

Czy to zbieg okoliczności? Czy polityczna wdzięczność? Czy próba naprawy systemu? Każdy sam może sobie na to odpowiedzieć.

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy