Oct 8, 2025 11:30 AM
Updated May 9, 2026 4:48 AM

Komentarze pełne zachwytów pod postami Aleksandra Miszalskiego (45 l.) to, według publicysty Grzegorza Krzywaka, nie spontaniczne reakcje mieszkańców, lecz efekt zorganizowanej akcji medialnej. Publicysta ujawnia nazwiska, powiązania i tajne instrukcje, które mają służyć jednemu celowi: budowaniu wizerunku prezydenta za pomocą cyfrowej orkiestry klakierów. W tle: grupy na WhatsAppie, ustawione reakcje i trolling na zlecenie. „Zwykli mieszkańcy nie wiedzą, że to ustawka” – mówi Krzywak.

W swoim najnowszym materiale Krzywak analizuje komentarze pod postami prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego.

Instagram_aleksandermiszalskiInstagram_aleksandermiszalski

„Spójrzcie pod komentarze na Facebooku. Mnóstwo pochwał, komplementów, braw i wyrazów serdeczności. Ale to nie są zwykli mieszkańcy”

– mówi.

Publicysta wskazuje konkretne nazwiska:

Ewelina Węgrzyn – aktywna działaczka Platformy Obywatelskiej, która regularnie wychwala Miszalskiego pod każdym jego postem.

Anna Bałdyga – „zadowolona mieszkanka”, która nie tylko ma zdjęcie z prezydentem, ale też pracuje w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Maciej Łazor – rzekomo zachwycony krakowianin, a w rzeczywistości… asystent Miszalskiego, który po wyborach dostał pracę w Urzędzie Miasta Krakowa.

Tajne instrukcje i grupy wsparcia – jak działa cyfrowa ustawka?

Krzywak twierdzi, że dotarł do tajnych instrukcji, które pokazują, jak organizowane są akcje wsparcia dla prezydenta. W jednej z odezw, podpisanej przez Edyta Sikorę, działacze są zachęcani do dołączenia do grup na WhatsAppie, gdzie podawane są linki do dyskusji. Tam mają „pomagać innym członkom” i wykazywać „maksymalną aktywność” – czyli lajkować, komentować i reagować.

„Kiedy ktoś z Platformy wda się z wami w dyskusję i zaczyna przegrywać, to wtedy wrzuca link na taką grupę i woła kolegów, aby ci wpadli i was "zbutowali"”

– tłumaczy Krzywak.  

„Żeby jego komentarze lajkować, a wasze wyśmiewać. Zwykli mieszkańcy nie wiedzą, że to zorganizowana ustawka. Jest to zwykły trolling”

– dodaje publicysta.

X.comX.com

Manipulacja jak z podręcznika – porównania do farm trolli Giertycha

Krzywak nie przebiera w słowach. Porównuje działania Miszalskiego do mechanizmów stosowanych przez Romana Giertycha, który, według publicysty, również korzystał z tzw. farm trolli. To zorganizowane grupy, które mają za zadanie wpływać na opinię publiczną, tworzyć sztuczne poparcie i tłumić krytykę.

Co to oznacza dla mieszkańców Krakowa?

Komentarze i lajki mają siłę wpływu, a zorganizowane akcje klakierów mogą skutecznie zniekształcać obraz rzeczywistości. Mieszkańcy nie wiedzą, że „zachwyt” pod postami to nie oddolna reakcja, lecz przygotowana akcja. A prezydent, zamiast odpowiadać na realne potrzeby miasta, buduje wizerunek na fundamencie ustawionych reakcji i sztucznych pochwał.

Kim jest Grzegorz Krzywak?

Grzegorz Krzywak to niezależny publicysta i komentator, związany z kanałem „Rynek Krowoderski” na YouTube, który zyskał popularność dzięki ostrym, bezkompromisowym materiałom o lokalnej polityce, patologiach w samorządach i kulisach władzy. Jego styl to mieszanka ironii, faktów i bezpośrednich oskarżeń. W przeszłości związany z krakowskimi mediami, dziś działa jako niezależny twórca, który nie boi się mówić o tym, co inni przemilczają.

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy