Jan 5, 2026 5:41 AM
Updated May 9, 2026 4:40 AM

Daria Trafankowska (ur. 5 stycznia 1954 r. w Poznaniu) była jedną z najbardziej lubianych polskich aktorek epoki PRL i lat transformacji. Choć widzowie przede wszystkim kojarzyli ją z roli siostry oddziałowej Danuty Dębskiej-Tretter w serialu Na dobre i na złe, jej kariera filmowa, teatralna i telewizyjna była znacznie bogatsza. Występowała w teatrze, radiu, filmie i telewizji, a także prowadziła program dla młodzieży Szalone liczby.

Świat poznał ją także jako człowieka wielkiego serca: przyjaciele i bliscy nazywali ją „Matką Boską Trafankowską” – nie tylko z powodu jej filmowej roli, ale przede wszystkim dlatego, że potrafiła pomagać innym nawet wtedy, gdy sama doświadczała trudów życia.

W wrześniu 2003 roku aktorka usłyszała diagnozę, która miała na zawsze odmienić jej życie: rak trzustki z przerzutami do wątroby. Choroba postępowała szybko i bezlitośnie; mimo intensywnej chemioterapii i leczenia, stan zdrowia Darii pogarszał się.

Trafankowska walczyła z chorobą do samego końca, nie rezygnując z pracy na planie serialu, mimo narastającego cierpienia i osłabienia ciała. Jednak o jej sile ducha mówiły nie tylko gesty — mówiły jej własne słowa.

W jednym z ostatnich wywiadów, jeszcze w obliczu ciężkiej choroby, aktorka otwarcie opowiadała o nadziei i decyzjach, które podejmowała, trzymając się wiary, że może jeszcze wygra z rakiem:

„Tak sobie myślę, że skoro jest napisane ‘w większości’, a ja po pięciu miesiącach od diagnozy wciąż pracuję i radzę sobie, to może jestem w tej mniejszości?”

— mówiła Daria w jednym z wywiadów.

Niestety, wyniki leczenia były dla niej niekorzystne. 9 kwietnia 2004 roku Daria Trafankowska zmarła na raka trzustki w wieku 50 lat. Jej śmierć w Wielki Piątek wstrząsnęła fanami, kolegami z planu oraz widzami, którzy przez lata obserwowali jej życzliwą obecność na ekranach telewizorów.

Najbliżsi wspominali aktorkę przede wszystkim jako człowieka ciepłego, życzliwego i niezwykle dzielnego nawet w obliczu cierpienia. Jej syn, Wit Dziki, w książce o matce mówił o wyjątkowych momentach ostatnich dni:

„To niesprawiedliwe, że musiała odejść, kiedy wreszcie była kochana, z drugiej strony miała szczęście, iż zdążyła spotkać tę wielką miłość i w ostatnich chwilach miała wsparcie w ukochanym mężczyźnie.”

Słowa te oddają zarówno cierpienie, jak i wdzięczność — wdzięczność za to, że mimo dramatycznych okoliczności życia, Trafankowska nie była w ostatnich chwilach sama. To również świadectwo szacunku i miłości, jaką darzyli ją bliscy.

Wspomnienia o Darii Trafankowskiej trwają wśród fanów jej pracy aktorskiej i w sercach tych, którzy znali ją osobiście. Jej życie — pełne zarówno sukcesów artystycznych, jak i bolesnych doświadczeń — pozostaje wzorem siły, człowieczeństwa i oddania innym.

Daria Trafankowska - taką ją zapamiętamy

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy