„Ciężko było mi dorosnąć i popełniać błędy, bo każdy krok był relacjonowany w mediach” – wyznała Julia Wróblewska w Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją. Aktorka opowiedziała o utracie prywatności, poczuciu niezrozumienia i cenie dziecięcej sławy, która z czasem przerodziła się w walkę o własne zdrowie psychiczne.
23 lutego obchodzony jest Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją. To moment, w którym temat zdrowia psychicznego wybrzmiewa mocniej także w świecie gwiazd. Coraz więcej znanych osób decyduje się mówić o terapii, kryzysach i presji, która nie zawsze jest widoczna na zdjęciach z czerwonego dywanu.
W tym gronie znalazła się Julia Wróblewska, która wróciła do swoich doświadczeń.
„Kiedy miałam siedem lat granie w filmie było wielką przygodą, zabawą. Dziecko nie jest świadome konsekwencji. Żyje tu i teraz, więc jeżeli chodzi o wspomnienia z tych wczesnych lat, to mam je naprawdę pozytywne”
– mówiła.
Prawdziwe konsekwencje przyszły jednak w okresie dojrzewania.
„Wydaje mi się, że konsekwencje przyszły w czasach nastoletnich. Zauważyłam, że się rozwijam, dorastam, a jednak wciąż ludzie widzieli we mnie dziecko, chcieli wpychać mnie w dziecięcy świat. Ciężko było mi dorosnąć i popełniać błędy, bo każdy krok był relacjonowany w mediach. Wydaje mi się, że bardzo mi brakowało prywatności”
– wyznała.
Różnice między jej życiem a codziennością rówieśników z czasem stały się coraz bardziej odczuwalne.
„Czułam się niezrozumiana, ponieważ moi rówieśnicy, z którymi spędzałam większość czasu, prowadzili zupełnie inny tryb życia. Oni zajmowali się szkołą, bieganiem po podwórku, a ja chodziłam do pracy. Czasami w godzinach szkolnych, czasami w godzinach poszkolnych, czasami w nocy, czasami w weekendy”
– opowiadała.
Dziś Julia Wróblewska jest w zupełnie innym miejscu. Wycofała się z aktorstwa i ograniczyła obecność w show-biznesie. Pracuje jako specjalistka IT, a decyzję o zmianie drogi podjęła świadomie.
„Wybrałam swoją drogę świadomie. Podoba mi się ta sprawczość, którą teraz mam, czyli kontrola i decyzja, co ja chcę pokazać, o czym ja chcę mówić”
– podsumowała.
Jej życie prywatne również nabrało nowego rytmu. Ma partnera, z którym wkrótce przeprowadzi się do nowego mieszkania. Bez kamer i bez nieustannego komentarza.
Walka z depresją nie zawsze rozgrywa się publicznie. Czasem zaczyna się od wycofania, od postawienia granic i od decyzji, że tym razem to własny głos będzie najważniejszy.


