Jul 29, 2026 6:28 PM

Po przedstawieniu przez Prokuraturę Rejonową Warszawa Śródmieście-Północ zarzutu dotyczącego naruszenia przepisów prawa farmaceutycznego Doda odniosła się do sprawy w mediach społecznościowych. Piosenkarka nie przyznaje się do winy i przekonuje, że postępowanie ma związek z rozgłosem, a nie z troską o zdrowie publiczne.

Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście-Północ poinformowała, że 27 lipca 2026 r. przedstawiła Dodzie zarzut dotyczący naruszenia przepisów ustawy Prawo farmaceutyczne. Według śledczych piosenkarka miała przypisywać właściwości lecznicze suplementom diety Doda D’eau Mega Colostrum oraz Doda D’eau Foods Hashi Gummies.

Sprawa dotyczy art. 130 ustawy Prawo farmaceutyczne, który zabrania przypisywania suplementom diety działania leczniczego. Doda nie przyznała się do zarzucanego czynu. Za naruszenie przepisów grozi kara grzywny.

W środę wieczorem piosenkarka opublikowała w mediach społecznościowych nagranie, w którym odniosła się do zarzutów. Przekonywała, że nie zgadza się z oceną prokuratury i wskazywała na inne produkty dostępne na rynku.

„Suplementów na Hashimoto w Polsce, jak policzyłam, jest około 110. Każdy ma w nazwie coś z Hashimoto. Każdy w swoim opisie informuje, że wspomaga walkę z chorobą tarczycy. Czy wszystkie je również pozwiecie? Czy każdą osobę, która doprowadziła Hashimoto do remisji dzięki diecie przeciwzapalnej, również pozwiecie? A takich osób są tysiące. Oczywiście, że nie. Tak samo, jak dziwnym trafem zarzutów nie dostała firma produkująca te suplementy, która odpowiada za formę reklamy, jej treść i merytoryczne przesłanie. Tutaj chodzi tylko i wyłącznie o rozgłos. Z drugiej strony jest to pewnego rodzaju nobilitacja, ponieważ zdaję sobie sprawę, że jako marka osobista, która generuje zasięg na poziomie 1,1 miliarda rocznie, mam wpływ na ludzi. Wpływ, który powoduje, że chcą przejść na zdrowszy tryb życia”

– stwierdziła.

W dalszej części nagrania Doda przekonywała, że od lat promuje zdrowe nawyki i odrzuca współprace reklamowe z markami oferującymi produkty, których nie chce polecać swoim odbiorcom.

„Czy Główny Inspektorat Farmaceutyczny, zamiast wymuszać na prokuraturze ukaranie mnie za promowanie zdrowego trybu życia, nie powinien cieszyć się z tego, że istnieje osoba, która odmawia ogromnych pieniędzy za promowanie fast foodów, alkoholu czy słodzonych napojów gazowanych? Widząc, jak duży mam wpływ na ludzi i ile osób może pójść moim śladem, wybierając zdrowszy styl życia? I nie chodzi o nasze zdrowie. Chodzi tylko i wyłącznie o pieniądze. I to jest najsmutniejsze. Za jedyną słuszną formą leczenia tak naprawdę stoi tylko i wyłącznie zarobek. Nie zdaliśmy tego testu przez ostatnie kilkanaście miesięcy. Woleliśmy robić viralowe TikToki i najeżdżać na osoby, które chciały dobrze. Nie sprzedawałam wam żadnych żelek, które magicznie leczą Hashimoto. Po prostu daliście się zmanipulować ludziom, którzy chcieli zdobyć viral”

– powiedziała.

Zobaczcie:

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy