Konflikt między Doda a Magda Gessler od kilku dni budzi ogromne emocje w mediach i wśród internautów. Spór, który początkowo wydawał się jedynie wymianą uszczypliwości, szybko przerodził się w szeroko komentowaną dyskusję o profesjonalizmie, wizerunku i granicach publicznej krytyki. Oliwy do ognia dolała sama artystka w rozmowie z portalem Onet, gdzie otwarcie odniosła się do całej sytuacji.
Zaczęło się od wypowiedzi Magdy Gessler, która w jednym z wywiadów stwierdziła, że akcje Dody, która walczy o los bezdomnych zwierząt mają wymiar biznesowy.
To, że teraz Doda krąży wokół schronisk i wybrała to sobie jako temat, to na pewno jest bardzo świadome i robi to dobrze. No bo dotąd była... no, miała dużo problemów i była bardzo źle postrzegana. To jest bardzo dobre wyjście z sytuacji i jest częściowo wizerunkowe, a częściowo może płynie z jej duszy. Zawsze robi dobry biznes
- stwierdziła restauratorka.
Piosenkarka zareagowała na tę wypowiedź w dość ostrych słowach nazywając Magdę Gessler "wstrętnym czupiradłem". Piosenkarka dziś w programie "Onet Rano" została zapytana o tę wymianę zdań.
"Słyszałaś całą wypowiedź Magdy Gessler, czy tylko na podstawie tego, że jakiś dziennikarz powiedział, że to tylko akcja PR-owa i dobry biznes, bo ona cię tam pochwaliła i powiedziała, że robisz dobre rzeczy" - pytała dziennikarka Anna Górka.
Doda odpowiedziała w charakterystyczny dla siebie, ostry sposób.
Nigdy nie wypowiadam się bez wysłuchania całej historii. Czy ty myślisz, że ja bym była tak głupia, żebym puentowała coś, co słyszę od kogoś, po 30 latach pracy w show-biznesie, gdzie każdy dokłada coś od siebie?
- odparła piosenkarka.
Dopytywana, czy nie widzi nic dobrego w wypowiedzi Gessler odpowiedziała jeszcze dosadniej.
Czyli jak ja ci powiem: "Wiesz co, wali ci z ryja, ale w sumie ładne masz oczy". Jednak upokorzyłam cię publicznie. (...) Nie jest to kwestia skupienia, kij i marchewa. To jest chamstwo. To jest ogromna obrzydliwa manipulacja
- odparła.
Ponadto piosenkarka powiedziała, że lubiła i lubi Magdę Gessler, dlatego jej słowa szczególnie ją ubodły.


