Aug 31, 2026 7:30 AM

Doda i kanadyjski wokalista Garou zachwycili publiczność wspólnym występem podczas finałowego koncertu „Przebój Lata Radia ZET i Polsatu 2026” w Kielcach. Duet okazał się jednym z najgłośniej komentowanych momentów wieczoru, choć nie do końca z powodów, jakich można by się spodziewać. Pod nagraniem z występu internauci od razu zaczęli pisać o czymś, co, jak twierdzą, bardzo dobrze znają z przeszłości.

Wielki powrót „Sous le vent”, ale tym razem z Dodą

Występ odbył się 30 sierpnia w Amfiteatrze Kadzielnia w Kielcach, podczas wielkiego finału festiwalu „Magiczne Zakończenie Wakacji”. Dla Garou było to swoiste odświeżenie jednego z jego najbardziej rozpoznawalnych przebojów, ponieważ w oryginale, sprzed ponad dwóch dekad, partnerowała mu Céline Dion. Dla Dody wyzwanie było znacznie większe: musiała zmierzyć się nie tylko z wymagającą wokalnie kompozycją, ale i z językiem francuskim, w którym nigdy wcześniej nie śpiewała. Jak przyznała w mediach społecznościowych jeszcze przed koncertem, do występu przygotowywała się przez cały miesiąc, tłumacząc widzom, że jako alt bez trudu poradzi sobie z niższymi partiami utworu.

Publiczność i internauci ocenili końcowy efekt bardzo pozytywnie i wcześniejsze obawy piosenkarki okazały się w dużej mierze na wyrost, a duet z miejsca stał się jednym z najczęściej udostępnianych momentów całego wydarzenia.

Zaskakujące skojarzenie

To właśnie pod jednym z nagrań z tego występu w mediach społecznościowych pojawiły się komentarze internautów, którzy usłyszeli w melodii „Sous le vent” niepokojące podobieństwo do zupełnie innego utworu z przeszłości Dody, a mianowicie „Znaku pokoju”, największego przeboju zespołu Virgin z 2005 roku, w którym artystka śpiewała przed rozpoczęciem kariery solowej. Część komentujących pod postem przyznawała, że słyszy w obu piosenkach bardzo zbliżone fragmenty melodyczne, nazywając całą sytuację żartobliwie „miłym plagiacikiem”.

Historia lubi się powtarzać. „Znak pokoju” już raz był oskarżany o plagiat

Warto jednak sprostować: Virgin rzeczywiście był już bohaterem głośnej afery o plagiat, ale zupełnie innego utworu. W 2005 roku, tuż po premierze piosenki, polskie media oskarżyły zespół o skopiowanie przeboju Bryana Adamsa „Heaven”. Sprawa była na tyle poważna, że organizator Festiwalu w Sopocie zapowiadał wówczas wycofanie utworu z konkursu o Bursztynowego Słowika w razie potwierdzenia zarzutów, a muzycy Virgin, w tym sama Doda, zapowiadali pozew przeciwko wydawcy gazety, która opublikowała oskarżenia.

Podobieństwo do „Sous le vent” Garou nigdy wcześniej nie było w ten sposób nagłaśniane i wygląda więc na to, że dopiero wspólny występ artystów na jednej scenie skłonił fanów do nowego, nieoczywistego skojarzenia muzycznego, które prawdopodobnie nigdy by nie powstało, gdyby nie ten jeden, wyjątkowy wieczór w Kielcach.

Koncert pełen niespodzianek

Duet z Garou był tylko jednym z wielu punktów kieleckiego widowiska. Na scenie Kadzielni pojawili się też między innymi zespół Take That, Lucenzo, Dawid Kwiatkowski, Michael Patrick Kelly czy Julia Wieniawa, a w konkursowej rywalizacji o tytuł Przeboju Lata zmierzyli się Michał Szpak, Sarsa, Wiktor Waligóra, Marissa, Kaeyra, Katarzyna Sienkiewicz i Mecner. Jak pokazują komentarze widzów, to jednak właśnie nieoczywisty duet Dody z francuskojęzyczną legendą popu okazał się jednym z najchętniej komentowanych wydarzeń całego wieczoru.

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy