Sep 24, 2025 6:13 AM
Updated May 9, 2026 4:49 AM

Donald Trump albo miał ogromnego pecha, albo ktoś celowo próbował mu zaszkodzić. Prezydent USA przemawiał podczas debaty generalnej Zgromadzenia Ogólnego ONZ, ale zanim do tego doszło, spotkała go seria niepowodzeń. Najpierw schody ruchome zatrzymały się, jak tylko na nie wszedł, a później, gdy wyszedł na mównicę, wyłączył się prompter z jego przemówieniem.

Podczas debaty generalnej 80. Zgromadzenia Ogólnego ONZ nad prezydentem Stanów Zjednoczonych Donaldem Trumpem wisiało jakieś fatum. Prezydent nie omieszkał wspomnieć o tym podczas swojego przemówienia.

Gdy wraz z Pierwszą Damą Melanią Trump pojawił się w siedzibie ONZ, ruchome schody zatrzymały się w momencie, kiedy para prezydencka na nich stanęła. Sytuacja mogła być niebezpieczna, na szczęście Pierwsza Dama wyszła z tej opresji bez szwanku.

“Wszystko, co dostałem od Organizacji Narodów Zjednoczonych, to ruchome schody, które zatrzymały się w połowie! Gdyby Pierwsza Dama nie była w świetnej formie, to by upadła!”

- powiedział Trump podczas swojego przemówienia.

Jak podają media, Biały Dom domaga się zwolnienia osoby odpowiedzialnej za zatrzymanie schodów. Biuro ONZ miało tłumaczyć, że za za całą sytuację odpowiada kamerzysta Białego Domu, który wjechał wcześniej na górę, żeby sfilmować prezydenta oraz pierwszą damę i uruchomił niechcący mechanizm awaryjnego zatrzymania schodów.

Ale zatrzymanie schodów to nie jedyna przykra niespodzianka, jaka spotkała Donalda Trumpa. W chwili, kiedy prezydent USA wyszedł na mównicę, wyłączył się prompter z jego przemówieniem.

Trump zareagował jednak na tą sytuację z humorem. Stwierdził bowiem, że i tak lepiej przemawia z głowy, niż czytając z promptera.

Donald Trump na polu golfowym w Szkocji

Prezydent Donald Trump na polu golfowym w Szkocji.

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy