Zespół Poparzeni Kawą Trzy – znany głównie z jednego przeboju i powiązań z mediami głównego nurtu – otrzymał 153 454,40 zł z Krajowego Planu Odbudowy na „innowacyjny koncert hybrydowy z mentoringiem debiutantów i transmisją online”. Brzmi jak promocja kultury? Dla wielu to raczej promocja układów. Nie brakuje komentarzy, że KPO traktowany jest jak bankomat dla swoich.
X zapłonął do czerwoności: #
„Najpierw weto, ryk silników, teraz KPO z wałkami. Dziś serwery Twittera na granicy wytrzymałości”,
„O Boże, o ku*a to dziś! A taki miałem dobry humor po wecie Prezydenta…”,
„Jedna piosenka. Włazidu*y 3 RP – tak się żyje”
– komentuje @witoDon.
„Zaczyna się. Już przebili jachty i ekspresy mobilne”
– zauważa @czytacz_app.
X/screenshotZespół dziennikarzy, nie muzyków?#
Skład zespołu to niemal wyłącznie dziennikarze RMF FM i Radia Zet – stacji, które przez lata były oskarżane o sprzyjanie Platformie Obywatelskiej:
• Roman Osica – Radio Zet,
• Krzysztof Zasada – RMF FM,
• Wojciech Jagielski – Radio Zet,
• Mariusz Gierszewski – Radio Zet.
X/screenshotRoman Osica, dziś związany z ukraińską dziennikarką Aliną Makarczuk, były dziennikarz RMF FM oraz Radia Zet, był przez lata związany z Kamilą Biedrzycką, znaną dziennikarką radiową i telewizyjną. Biedrzycka to postać medialna, która przez lata pracowała m.in. w TVP Info, TOK FM, TVN24 i Wirtualnej Polsce. W środowisku dziennikarskim uchodzi za osobę jawnie sympatyzującą z Platformą Obywatelską, a jej wypowiedzi i dobór gości w programach publicystycznych wielokrotnie budziły kontrowersje. Nie brakowało głosów, że promuje narrację Donalda Tuska, a jej styl prowadzenia rozmów bywał określany jako nieobiektywny i agresywny wobec przeciwników PO.
Instagram/poparzenikawatrzy Na co pójdą pieniądze?#
Projekt zakłada:
• organizację koncertu hybrydowego (na żywo + online),
• mentoring dla debiutantów,
• transmisję internetową wydarzenia.
Ale czy zespół z jednym hitem i medialnymi koneksjami to najlepszy wybór? Internauci nie mają wątpliwości – to kolejny przykład funduszowego rozdawnictwa dla swoich.
Według danych na stronie agenta zespołu, do których dotarliśmy, za jeden koncert muzycy zgarniają ok. 30 tys. złotych.
www.cennik-artystow.com/screenshotCzy to jeszcze kultura czy już układ?#
Ale to jeszcze nie koniec groteski. Z pieniędzy KPO, które są pożyczką, a nie prezentem, politycy potrafili sfinansować… klub dla swingersów. Publiczne pieniądze, które my – obywatele – będziemy spłacać przez dekady, poszły na rozrywkę dla dorosłych w wersji „open-minded”.
Pieniądze z KPO, które miały podciągnąć gospodarkę po Covid-19, trafiają do celebrytów, solarium i kebabów. Dotacja dla zespołu dziennikarzy z jedną piosenką wygląda jak nagroda za lojalność wobec władzy.
Czy to przypadek, że osoby związane z PO i mediami przychylnymi Tuskowi dostają publiczne pieniądze? Czy to nowa definicja „społecznej odbudowy”? Czy może po prostu kolejny przykład, że KPO to nie plan odbudowy, tylko plan rozdawnictwa dla wybranych?


