Aug 27, 2026 3:28 PM

Powrót „Nigdy w życiu!” po ponad dwóch dekadach wywołał duże zainteresowanie, ale rozpoczęciu zdjęć towarzyszą także kontrowersje związane z obsadą. W kontynuacji zabraknie Joanny Jabłczyńskiej, która w filmie z 2004 roku zagrała Tosię, córkę Judyty. Aktorka ujawniła, że rozmowy z produkcją odbyły się już na początku czerwca, a dziś nie zdecydowałaby się na powrót na plan nawet w przypadku nowej propozycji.

Joanna Jabłczyńska poza obsadą „Nigdy w życiu!”

Kontynuacja „Nigdy w życiu!” stała się jednym z szerzej komentowanych powrotów polskich produkcji ostatnich lat. Oprócz informacji o rozpoczęciu zdjęć zainteresowanie wywołały decyzje dotyczące obsady. Wiadomo już, że w roli Tosi nie pojawi się Joanna Jabłczyńska, która wcielała się w tę postać w oryginalnym filmie.

Decyzja spotkała się z reakcją części widzów. W internecie pojawiły się wezwania do przywrócenia aktorki do obsady, a sympatycy Jabłczyńskiej rozpoczęli również petycję w tej sprawie.

Sama zainteresowana przyznała, że skala reakcji była dla niej zaskoczeniem. Jak poinformowała, po jej wcześniejszych wypowiedziach medialnych nikt z produkcji nie skontaktował się z nią w tej sprawie.

– Nikt z produkcji się ze mną nie kontaktował. Domyślałam się, widząc wcześniej komentarze moich fanów i osób, które mnie wspierają i są związane z „Nigdy w życiu!”, gdzieś tam emocjonalnie, że bardzo liczą na to, że będę w tej kontynuacji. Więc domyślałam się, że będę miała wsparcie. Zdecydowanie to, co się wydarzyło, przerosło moje najśmielsze wyobrażenie. W ogóle pomysły właśnie na petycje, na wydarzenia i tak dalej są dla mnie niezwykle wzruszające

– powiedziała Joanna Jabłczyńska w rozmowie z Pudelkiem.

Rozmowy odbyły się w czerwcu

Aktorka ujawniła również, że kontakt dotyczący jej potencjalnego udziału w produkcji miał miejsce na początku czerwca. Od tamtego czasu sytuacja wyraźnie się zmieniła – zdjęcia już trwają, a część materiału została zrealizowana.

Jabłczyńska przekazała ponadto, że otrzymała bezpośrednio z planu informację, kto wcielił się w Tosię. Nazwiska aktorki jednak nie ujawniła.

– Rozmowy produkcji ze mną odbyły się na początku czerwca, więc to było dawno. Wiem, że zdjęcia ruszyły. Wiem, że nie ma już po prostu szans na to, żebym zagrała. Nawet ze względu na fakt, iż bardzo wiele dni zdjęciowych jest już zrealizowanych. (...) Ja dzisiaj dostałam właściwie z pierwszej ręki, z planu informację, kto gra Tośkę. (...) Dziwnie bym się poczuła, gdyby teraz rzeczywiście fani jakimś cudem, bo to tylko cudem nazwać, sprawili, że produkcja by do mnie zadzwoniła i się zapytała, czy tej Tośki nie zagram. No, jak ja bym to miała zagrać? Zdecydowanie źle bym się czuła na planie po tym, co tu się wydarzyło

– stwierdziła.

Tym samym nawet ewentualna zmiana decyzji produkcji nie oznaczałaby już powrotu aktorki. Z jej wypowiedzi wynika, że na obecnym etapie nie przyjęłaby takiej propozycji.

„Wystawili mnie tutaj, że tak powiem, na pożarcie”

Jabłczyńska oczekuje teraz przede wszystkim wyjaśnienia ze strony osób odpowiedzialnych za kontynuację filmu. Jak podkreśliła, to produkcja powinna przedstawić konkretną wersję wydarzeń i wyjaśnić decyzję dotyczącą obsady.

Aktorka odniosła się przy tym do wypowiedzi Katarzyny Grocholi, autorki powieści „Nigdy w życiu!”, na podstawie której powstał pierwszy film.

– Naprawdę bardzo mi się marzy, żeby produkcja się wypowiedziała. (...) Wystawili mnie tutaj, że tak powiem, na pożarcie i wiadomo, że musiałam odpowiedzieć na te pytania. (...) Ja bym chciała, żeby najpierw to oni się wypowiedzieli, ale tak konkretnie, nie tak jak pani Katarzyna na okrętkę, że różne osoby grały i tak dalej. Jest jasne, że miała wrócić obsada „Nigdy w życiu!”, tej pierwotnej części. Widać, że jest Danusia Stenka, więc teoretycznie jasne by było, że to ja zagram Tosię. Jakoś produkcja wreszcie coś powiedzieć musi

– podsumowała Joanna Jabłczyńska.

„Nigdy w życiu!” wraca po latach

Pierwsze „Nigdy w życiu!” trafiło do kin w 2004 roku. Film w reżyserii Ryszarda Zatorskiego powstał na podstawie powieści Katarzyny Grocholi. Główną rolę Judyty zagrała Danuta Stenka, natomiast Joanna Jabłczyńska wcieliła się w jej nastoletnią córkę Tosię.

Po ponad dwóch dekadach historia ma otrzymać kontynuację. Powrót części aktorów z pierwotnej obsady sprawił, że nieobecność Jabłczyńskiej zwróciła szczególną uwagę widzów. Aktorka deklaruje jednak, że na obecnym etapie nie widzi już możliwości dołączenia do realizowanych zdjęć i oczekuje publicznego stanowiska produkcji w sprawie podjętej decyzji.

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy