Wejście Piotra Gąsowskiego do programu "Szkło kontaktowe" od początku budziło emocje. Aktor i prezenter, znany z lekkiego stylu i komediowego wyczucia,był gościem programu, który od lat opiera się na ostrym komentarzu politycznym i telefonach od widzów. I niemal od razu dowiedział się co widzowie o nim myślą.
W trakcie programu do studia dodzwonił się widz, który w bardzo emocjonalny sposób skomentował zarówno program, jak i ogólną sytuację medialną. W pewnym momencie powiedział:
Zamknijcie już ten program, bo kto was w ogóle słucha? Chyba babcia głucha. Tego z Polsatu dali... Mało mu jeszcze tej kasy? Po co on tu przychodzi? Dajcie spokój, idźcie spać. Ja też idę spać.
Sam aktor zareagował spokojnie, starając się rozładować atmosferę humorem i dystansem. Nie wchodził w polemikę z widzem.
Fajnie, podoba mi się
- stwierdził Gąsowski.
Widocznie mam mało pieniędzy i jeszcze tu trzeba, ale pozdrawiamy pana Pawła. Ja bym chciał więcej takich telefonów. Ja lubię i uważam, że dobrze, jak jest taki wentyl, że sfrustrowane społeczeństwo się może wyszumieć
- dodał aktor.
W mediach społecznościowych szybko zaczęto analizować zarówno telefon, jak i reakcję studia. Jedni podkreślali, że takie momenty są istotą programu, inni wskazywali, że emocje widzów coraz częściej dominują nad samym komentarzem satyrycznym.


