Edyta Herbuś w tym roku nie ruszyła w poszukiwaniu słońca do egzotycznego kurortu. Aktorka i tancerka razem z partnerem, Piotrem Bukowieckim, wybrali znacznie bliższy kierunek — polskie wybrzeże. Para wypoczywa nad Bałtykiem w towarzystwie swoich dwóch psów, Stokrotki i Tuwima. Jak się okazuje, decyzja o pozostaniu w Polsce ma bardzo konkretny powód.
Herbuś przyznała, że po wcześniejszej rozłące ze zwierzętami nie chciała ponownie fundować im podobnych przeżyć. W czasie realizacji „Azja Express” para musiała zostawić psy pod opieką bliskich. Tym razem postanowili więc zaplanować urlop tak, aby cała rodzina mogła spędzić go razem.
Na wakacyjnych zdjęciach widać aktorkę i jej partnera podczas plażowego relaksu. Nie zabrakło oczywiście czworonożnych bohaterów, którzy chętnie pojawiają się w kadrach. Herbuś zaprezentowała się także w biało-niebieskim bikini, a fotografie szybko przyciągnęły uwagę jej obserwatorów.
Gwiazda przekonuje jednak, że Bałtyk to dla niej znacznie więcej niż alternatywa dla zagranicznych wakacji. Nadmorski klimat przywołuje wspomnienia z dzieciństwa i pozwala jej zwolnić tempo. Szum fal, piasek pod stopami i czas spędzony z najbliższymi mają być receptą na odpoczynek po intensywnym okresie.
Wygląda więc na to, że Herbuś w tym sezonie postawiła na prostotę: zamiast odległych kierunków — polskie morze, zamiast kolejnej rozłąki — wakacje w komplecie. I najwyraźniej taki scenariusz bardzo jej odpowiada.


