Ledwie dwa tygodnie temu Maja Bohosiewicz zrezygnowała z dalszego udziału w „Tańcu z gwiazdami”. Powodem zły stan zdrowia celebrytki, nadwerężony ciężkimi, codziennymi treningami.
„Bardzo chciałam zatańczyć ten odcinek rodzinny. Naprawdę, z całego serca, nawet jeśli ciało wysyłało już inne sygnały, że nie powinnam. W poniedziałek poszłam na kolejne badania i USG potwierdziło złamanie żeber i uraz okostnej. Muszę się zatrzymać. Ten projekt był czymś znacznie większym niż telewizyjne show. To było dla mnie spotkanie z własnymi emocjami, granicami, z kruchością. I w sumie z siłą też”
– napisała Maja w oświadczeniu na swoim profilu w sieci.
Celebrytka wyliczyła też dolegliwości, z jakimi się zmaga: zapalenie jelit, przerost candidy, zapalenie spojówki oraz AZS czyli atopowe zapalenie skóry, przyznając jednocześnie, że czuje się jak „klapek starej Wietnamki”.
Instagram_majabohosiewiczCuda się zdarzają, zwłaszcza celebrytom#
Dlatego też pod zrobieniu badań wsiadła w samolot i wyjechała z rodziną na wakacje. Jak się dowiadujemy, wybrała się na Malediwy. I natychmiast uraczyła internautów serią romantycznych zdjęć na rajskich plażach w objęciach męża. Wygląda na nich kwitnąco, co natychmiast wychwycili obserwujący.
„Żebra w dobrym stanie, jak widać. Gratuluję cudu uzdrowienia”
– piszą.
„Cuda się zdarzają. Wystarczy tylko afirmować”
– odpowiedziała Maja.
Instagram_majabohosiewiczRzeczywiście, jest tak, że celebryci szczególnie wierzą w moc afirmacji. Prócz Mai znani z tej wiary są m. in. Julia Wieniawa, która zasłynęła ostatnio wypowiedzią o tym, że bieda to stan umysłu, Sylwia Bomba, Jessica Mercedes, która przyznaje, że afirmacja pomagała jej w planowaniu emerytury. A także Małgorzata Rozenek-Majdan, która wyafirmowała sobie pracę w Dzień Dobry TVN. Niestety, dość szybko okazało się, że nie nadaje się do roli dziennikarki i została zwolniona. I na to już afirmacje nie pomogły.


