To nagranie obiegło sieć w kilka godzin. Prezydent Nawrocki, podczas treningu z Mariuszem Pudzianowskim wyciska sztangę, a internauci zaczęli liczyć talerze jak detektywi. Jedni mówią: 150 kg. Inni: 110. Żeby rozwiać wątpliwości, poprosiliśmy o komentarz dziennikarza i pasjonata sportów siłowych, Sławka Jastrzębowskiego, który od lat trenuje i wie, jak wygląda realna praca z ciężarem.
I jego komentarz jest jednoznaczny… i jednocześnie bardzo korzystny dla prezydenta.
„Na tej sztandze jest na pewno 110 kg”#
Sławomir Jastrzębowski zaczyna od chłodnej analizy:
„Na tej sztandze, na filmiku, który widzimy, jest na pewno 110 kg.”

To potwierdza to, co widać na nagraniu. Ale, co ważne, to nie zamyka tematu. Ekspert od razu dodaje:
„Co nie oznacza, że może później prezydent nie wycisnął tych 150 kg. Ale tego nie wiemy, bo nie ma tego na filmiku.”
Czyli: na nagraniu jest 110 kg, ale nie ma żadnego dowodu, że 150 kg nie padło poza kamerą. To uczciwe i neutralne podejście.

Jastrzębowski podkreśla:
„Samego momentu wyciskania też nie ma. To nie oznacza wcale, że nie wycisnął.”
„To i tak jest bardzo dobry wynik dla kogoś, kto nie zajmuje się ćwiczeniami siłowymi, tylko boksem”
— dodaje dziennikarz.
„ 150 to byłby kosmos”#
Jastrzębowski w rozmowie z Blask Online tłumaczy:
„110 kg, 120 czy 130 to byłby bardzo dobry wynik, a 150 to byłby już kosmos.”
Czyli prezydent już teraz prezentuje poziom, którego wielu regularnie trenujących mężczyzn nie osiąga.
„Więc jeżeli rzeczywiście wycisnął 150, to jest to kosmos i chapeau bas.”
Na koniec dziennikarz TV Republika dodaje:
„Widać zresztą, że prezydent jest w bardzo dobrej formie.”


