Sebastian Fabijański otwarcie mówi o swojej wierze, ale w kwestii wychowania syna postawił na wolność wyboru. Aktor wyjaśnił, dlaczego nie zdecydował się na chrzest Bastiana i podkreślił, że najważniejsze jest dla niego, by syn sam podjął tę decyzję, kiedy będzie gotowy.
Sebastian Fabijański nie ukrywa, że wiara odgrywa ważną rolę w jego życiu. Mimo to aktor nie zdecydował się ochrzcić swojego syna Bastiana. W najnowszym wywiadzie wyjaśnił, że chciał pozostawić dziecku możliwość samodzielnego wyboru własnej drogi.
Choć Fabijański i Julia Kuczyńska rozstali się kilka lat temu, aktor aktywnie uczestniczy w wychowaniu syna i często podkreśla, jak ważna jest dla niego relacja z chłopcem. Tym razem opowiedział o podejściu do religii i powodach, dla których zrezygnował z chrztu.
– Taka okoliczność. Nie chciałem zmuszać nikogo do niczego
– przyznał.
Jak zaznaczył, jeśli w przyszłości Bastian uzna, że chce podążać drogą chrześcijańską, będzie mógł przyjąć sakrament w pełni świadomie.
– Tak się okazało i tak się zadziało. Natomiast jeżeli mój syn wybierze taką drogę, jaką ja staram się podążać, czyli chrześcijańską, ze zdrowym podejściem, nie radykalnym, to się ochrzci, a jak nie, to uszanuję to oczywiście
– wyjaśnił.
Aktor podkreślił jednak, że choć nie wywiera presji, stara się przekazywać synowi wartości, które sam uznaje za ważne. Wspólna modlitwa przed snem jest jednym z elementów ich codzienności.
– To co mogę, to robię, na przykład nauczył się "Aniele boży" i zawsze przed snem odmawia paciorek. I tyle mogę. Nic na siłę
– powiedział.


