Feb 13, 2026 7:02 PM
Updated May 9, 2026 4:36 AM

Zaledwie kilka miesięcy temu otrzymał polskie obywatelstwo, dziś stanął na olimpijskim podium. Władimir Semirunnij wywalczył srebrny medal w łyżwiarstwie szybkim na 10 000 metrów podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan–Cortina 2026. To jedna z najbardziej poruszających historii tych igrzysk.

Emocje podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan-Cortina 2026 rosną z dnia na dzień, ale ten finał miał w sobie coś więcej niż sportową dramaturgię. Władimir Semirunnij w imponującym stylu przejechał 10 000 metrów i sięgnął po srebrny medal, zapisując się w historii jako jeden z bohaterów polskiej reprezentacji.

Urodzony w Jekaterynburgu panczenista jeszcze kilka lat temu reprezentował Rosję. Po rozpoczęciu inwazji na Ukrainę i wykluczeniu rosyjskich sportowców z wielu międzynarodowych zawodów jego kariera zawisła na włosku. W 2023 roku podjął decyzję o wyjeździe do Polski.

Droga do startu w biało-czerwonych barwach nie była formalnością. Semirunnij musiał publicznie potępić wojnę na Ukrainie, co było jednym z warunków uzyskania prawa pobytu. Dzięki wsparciu Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego procedury przebiegły sprawnie, a w ubiegłym roku otrzymał polskie obywatelstwo. To otworzyło mu drzwi do olimpijskiego startu.

W rozmowach z mediami nie ukrywał, że najtrudniejszy moment przeżył jesienią 2024 roku, gdy pojawiły się problemy z przedłużeniem wizy. Obawiał się powrotu do Rosji i przymusowego wcielenia do armii. Dziś te lęki kontrastują z obrazem sportowca stojącego na podium z medalem na szyi.

Srebrny krążek na dystansie 10 000 metrów to nie tylko sukces sportowy. To także symbol nowego rozdziału – w karierze i w życiu. A dla polskich kibiców powód do dumy, który zostanie z nimi na długo po zgaszeniu olimpijskiego znicza.

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy