Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz najwyraźniej postanowił na chwilę zamienić sejmowe kuluary na hollywoodzki pas startowy. W sieci pojawiło się nagranie stylizowane na kultowego „Top Guna”, w którym szef MON prezentuje się niczym polski Maverick. Jedni uznali to za zabawne, drudzy... za nieco kompromitujące.
Są ciemne okulary. Są dynamiczne ujęcia myśliwców F-35. Jest poważna mina i montaż rodem z kinowego zwiastuna. Brakuje właściwie tylko Toma Cruise’a biegnącego po lotnisku i piłki do siatkówki w zachodzącym słońcu.
Film miał promować przylot pierwszych polskich F-35 i pokazać nowoczesne oblicze armii. Efekt? Internet zrobił to, co internet robi najlepiej — zamienił wszystko w memy.
W komentarzach natychmiast pojawiły się żarty:
- „Maverick z PSL”
- „Top Gun: Łask”
- „Need for Speed: MON Edition”
- „Kiedy masz odprawę o 8:00, ale casting do Netflixa o 8:15”
Nie zabrakło też klasycznych porównań:
„Mamo, możemy mieć Top Gun?”
„Mamy Top Gun w domu.”
Internauci zauważyli również, że polska polityka coraz bardziej przypomina media społecznościowe influencerów. Jeszcze kilka lat temu politycy wrzucali zdjęcia z konferencji prasowych. Dziś dostajemy cinematic universe MON z dynamicznym montażem i klimatem rodem z TikToka.
Część osób chwaliła ministra za dystans i nowoczesną komunikację:
„Przynajmniej ktoś próbuje mówić do młodych normalnym językiem”.
Inni byli mniej wyrozumiali:
„To ministerstwo obrony czy trailer Fast & Furious 12?”
Jedno jednak trzeba przyznać — o polskich F-35 mówi dziś praktycznie cały internet. A skoro polityczny TikTok potrafi wzbudzić większe emocje niż niejeden serial, to być może właśnie oglądamy narodziny nowego gatunku: politycznego kina akcji.
Pozostaje tylko pytanie, kto będzie następny: premier w zwiastunie „Mission Impossible” czy konferencja prasowa stylizowana na „Avengersów”?


