Sep 9, 2025 4:48 PM
Updated May 9, 2026 4:51 AM

„Nie znam osobiście pani Agnieszki Kaczorowskiej, ale wcale przez to nie czuję się bezpieczniejszy. Wręcz przeciwnie! Przecież właśnie dołączyłem do listy męskich ofiar bezwzględnej tancerki” — tak na pozew ze strony aktorki w rozmowie z BlaskOnline reaguje Rafał Patyra, dziennikarz TV Republika.

Agnieszka Kaczorowska, znana tancerka i aktorka telewizyjna, przesłała do Telewizji Republika oficjalne przedsądowe wezwanie w związku z wypowiedzią Rafała Patyry w programie „Wstajemy”. Dziennikarz, w rozmowie z prowadzącymi, użył słów, które nawiązywały do życia prywatnego aktorki, mówiąc:

„Agnieszka jest kimś na kształt seryjnego mordercy, jeśli chodzi o serca męskie i przy okazji małżeństwo też”.

Jak ustalił BlaskOnline, w przesłanym piśmie pełnomocniczka Kaczorowskiej domaga się:

  • natychmiastowego usunięcia nagrania programu z anteny oraz z internetu (w tym z kanału YouTube),
  • pisemnych przeprosin,
  • emisji przeprosin na antenie w porze emisji materiału,
  • oraz wpłaty 10 tysięcy złotych na rzecz Fundacji ŻYWI.

Oświadczenie, które według żądania aktorki ma zostać wygłoszone przez Rafała Patyrę na wizji, ma brzmieć:

„Przepraszam Agnieszkę Kaczorowską za słowa, które mogły ją urazić. Nie miałem zamiaru nikogo obrażać ani naruszać czyichkolwiek dóbr osobistych”.

W dokumencie zaznaczono, że wypowiedź dziennikarza została uznana za przekroczenie granic wolności słowa i naruszenie dóbr osobistych Kaczorowskiej. Jeśli żądania nie zostaną spełnione w ciągu 7 dni, aktorka zapowiada skierowanie sprawy do sądu.

Więcej w tekście poniżej:

Rafał Patyra dla BlaskOnline: „Umarłem ze śmiechu”

W rozmowie z naszą redakcją Rafał Patyra odniósł się do sytuacji, nie ukrywając zaskoczenia i ironii:

„Nie znam osobiście pani Agnieszki Kaczorowskiej, ale wcale przez to nie czuję się bezpieczniejszy. Wręcz przeciwnie! Przecież właśnie dołączyłem do listy męskich ofiar bezwzględnej tancerki. Kiedy odebrałem i przeczytałem wezwanie, umarłem ze śmiechu! No i pani Agnieszka ma mnie teraz na sumieniu”.

Dziennikarz dodał, że jego zdaniem granice żartu nie zostały przekroczone:

„Ale w tej sytuacji sprawca też nie może czuć się całkowicie bezkarnie. Wszak ponurej zbrodni dokonuje nie ten, kto żartuje, ale ten, kto każdy żart wymierzony w siebie traktuje śmiertelnie poważnie. Brak zdrowego dystansu może zabić najlepiej nawet zapowiadającą się karierę. Nie mówiąc już o tym, że obcowanie z kimś takim odbiera po prostu ochotę do życia”.

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy