Jan 30, 2026 5:00 PM
Updated May 9, 2026 4:37 AM

Matka 26-letniego Kiano Vafaeiana dowiedziała się o śmierci syna dopiero wtedy, gdy było już za późno. Tym razem nie zdążyła zablokować decyzji lekarzy, choć wcześniej, w 2022 roku, uratowała go przed eutanazją. Teraz mówi z żalem: „To nie była opieka. To była rezygnacja”. Sprawa wstrząsnęła Kanadą i podzieliła społeczeństwo jak mało która. W sieci pojawiły się głosy, że to co się wydarzyło, przypomina niepokojące praktyki eugeniczne w Niemczech w latach 30. ubiegłego wieku.

Historia, która poruszyła cały kraj

Kiano Vafaeian miał tylko 26 lat. Był niewidomy, chorował na cukrzycę typu 1 i zmagał się z depresją. Ale nie był pacjentem terminalnym. Mimo to został zakwalifikowany do eutanazji w ramach programu MAiD (Medical Assistance in Dying) jako osoba „cierpiąca w sposób nie do zniesienia”.

Kiano Vafaeian /Instagram_margmarsillaKiano Vafaeian /Instagram_margmarsilla

Wśród najbardziej poruszonych komentatorów pojawiły się porównania do historycznych praktyk eliminowania osób chorych i niepełnosprawnych — zwłaszcza tych stosowanych w Niemczech w latach 30. XX wieku, gdy naziści doszli do władzy.

To nie są porównania formułowane przez ekspertów, ale przez część opinii publicznej, która widzi w tej sprawie niepokojący sygnał, że osoby z niepełnosprawnościami mogą być traktowane jako mniej warte i że system może zbyt łatwo akceptować decyzje o zakończeniu czyjegoś życia.

„To odrażające. Żaden rodzic nie powinien chować dziecka, które wybrało śmierć zamiast pomocy”

Eutanazję przeprowadzono 30 grudnia, a rodzina nie została o tym poinformowana. Margaret Marsilla, matka mężczyzny dowiedziała się o wszystkim już po fakcie, a teraz nie kryje rozpaczy i gniewu. W emocjonalnych wypowiedziach podkreśla, że jej syn potrzebował wsparcia, terapii i opieki, a nie „łatwego wyjścia”.

Margaret Marsilla / Instagram_margmarsillaMargaret Marsilla / Instagram_margmarsilla

Wcześniej, w 2022 roku, zdołała zablokować pierwszą próbę eutanazji, lecz tym razem nie została nawet poinformowana, że procedura została zatwierdzona.

Jej słowa odbiły się szerokim echem:

„To była porażka etyki i człowieczeństwa.”

„System zawiódł moje dziecko.”

„Nie dano mu szansy na życie.”

Sprawa wywołała tak ogromny szok, ponieważ Kiano nie był śmiertelnie chory. Miał tylko przewlekłe schorzenia, ale nie zagrażające życiu. Mimo to został zakwalifikowany do eutanazji z powodu depresji i niepełnosprawności. To właśnie ta decyzja budzi największe kontrowersje.

Kiano Vafaeian / Instagram_margmarsillaKiano Vafaeian / Instagram_margmarsilla

Debata, która dopiero się zaczyna

Sprawa Kiano stała się symbolem większego problemu: czy państwo powinno oferować eutanazję osobom młodym, w kryzysie psychicznym, z chorobami przewlekłymi, ale nie śmiertelnymi?

Organizacje broniące praw osób z niepełnosprawnościami alarmują:

„System oferuje śmierć zamiast wsparcia.”

Politycy zapowiadają przegląd zasad MAiD, a lekarze są podzieleni.

Społeczeństwo — wstrząśnięte i skłócone.

Pogrzeb Kiano Vafaeian / Instagram_margmarsillaPogrzeb Kiano Vafaeian / Instagram_margmarsilla

To nie koniec tej historii

Matka Kiano zapowiada walkę o zmianę prawa. Jej słowa stały się symbolem protestu przeciwko temu, jak działa system MAiD. A Kanada stoi dziś przed trudnym pytaniem: czy procedura, która miała chronić godność, nie zaczęła odbierać nadziei tym, którzy najbardziej jej potrzebują?

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy