Jul 6, 2026 4:00 AM

4 lipca 2026 roku to nie była zwykła rocznica Dnia Niepodległości. Stany Zjednoczone obchodziły swoje 250-lecie i zrobiły to na skalę, jakiej nie widziano od dekad. Fetę wsparł zresztą… cały świat, od Tokio po Paryż.

Najbardziej widowiskowe fajerwerki w historii USA

Nad Waszyngtonem i Potomakiem zaplanowano pokaz, który miał wystrzelić ponad 850 tysięcy sztuk sztucznych ogni z barek na rzece. Wydarzenie to określono jako największy pokaz w historii kraju. Wieczorne uroczystości „Salute to America 250” na Waszyngtońskim Mallu zakłócił jednak silny sztorm, który zmusił organizatorów do czasowej ewakuacji tłumu, a temperatury w ciągu dnia przekraczały 38°C. Prezydent Donald Trump i tak wygłosił przemówienie, wcześniej deklarując, że burza „nie zepsuje” obchodów.

W Nowym Jorku fajerwerki odpalono z sześciu barek, tworząc na niebie 30 kolorów, a nad miastem przeleciały wojskowe samoloty malujące niebo na biało-czerwono-niebiesko. Nie obyło się bez wpadki, bo podczas pokazu nad Brooklyn Bridge wybuchł mały pożar. Ugaszono go szybko przez nowojorską straż pożarną i na szczęście odbyło się bez ofiar.

Kapsuła czasu, flota z 30 krajów i hot dogi

W Filadelfii, w miejscu podpisania Deklaracji Niepodległości, zakopano kapsułę czasu, która ma zostać otwarta dopiero na 500-lecie USA, czyli w 2276 roku. W środku znalazły się m.in. kość zagrożonego wyginięciem walenia, stalowa tabliczka z New Jersey oraz odręczne notatki mieszkańców Delaware.

W Nowym Jorku odbył się z kolei międzynarodowy przegląd floty Sail250, w którym wzięło udział około 60 statków z 30 krajów. Było to największe morskie zgromadzenie w historii Stanów Zjednoczonych. Nie zabrakło też mniej podniosłych, za to kultowych amerykańskich tradycji. Na Coney Island rozegrano doroczny konkurs jedzenia hot dogów Nathan’s Famous, a tytuł mistrza w tym roku przypadł ponownie Joeyowi Chestnutowi.

Świat też się podłączył

Obchody wykroczyły daleko poza granice USA. Departament Stanu zorganizował globalną akcję iluminacji zabytków na czerwono-biało-niebiesko. W barwach amerykańskiej flagi rozświetlono m.in. paryską Wieżę Eiffla oraz zabytki w Rumunii.

Najbardziej widowiskowo zareagowało jednak Tokio. Ambasada USA w Japonii zorganizowała na sztucznej wyspie Odaiba pokaz dronów i fajerwerków, podczas którego rozświetlono charakterystyczny Rainbow Bridge oraz wieżę Tokyo Tower w amerykańskich barwach. Setki dronów ułożyły się w kolejne obrazy: flagę USA, hasła „1776” i „We the People”, lecącego orła oraz rakietę wznoszącą się ku niebu, a na jednym z ujęć pojawiły się nawet sylwetki prezydenta Trumpa i japońskiej premier Sanae Takaichi. Japonia dorzuciła też praktyczny prezent, a mianowicie przekazała Stanom Zjednoczonym 250 drzewek wiśni, nawiązując do słynnego daru z 1912 roku, gdy Tokio podarowało Waszyngtonowi ponad 3 tysiące sakur.

Nie wszystkim jednak wesoło

Amerykańskie media zwracały uwagę, że tegoroczne, okrągłe święto było też jednym z najbardziej upolitycznionych w ostatnich latach. Sam prezydent zapowiadał, że wieczorne uroczystości mają być „najbardziej spektakularnym wiecem Trumpa ze wszystkich”, tuż przed listopadowymi wyborami do Kongresu. Kontrowersje wzbudziło też przekierowanie części federalnych środków z powołanej jeszcze w 2016 roku, ponadpartyjnej komisji America250 do bliższej Trumpowi inicjatywy Freedom 250.

Mimo politycznego zgiełku, dla milionów Amerykanów i widzów na całym świecie 4 lipca 2026 roku zapadnie w pamięć przede wszystkim jako noc dronów, fajerwerków i jednej z największych imprez urodzinowych, jakie kiedykolwiek zorganizował jakikolwiek kraj.

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy