Bohaterka "Królowych przetrwania" i była dziewczyna Aleksandra Milwiw-Barona w wywiadzie dla BlaskOnline opowiedziała o powodach rozstania z narzeczonym.
Nasza dziennikarka pytała Kasię Nast, jak poradziła sobie z krytyką, gdy po rozstaniu z narzeczonym zarzucano jej, że jest ekspertem od relacji, a tymczasem jej relacja się rozpadła.
To, że pracuję z relacjami, to że uczę o relacjach, to nie znaczy, że muszę na siłę teraz w czymś zostać, tylko dlatego, że uczę o tych relacjach
- wyjaśniła.
To nie była moja decyzja, nie ja zadecydowałam o tym, że się rozstajemy, tylko mój partner podjął taką decyzję i to nie było związane z tym, że mieliśmy chaos w naszej relacji, że się kłóciliśmy, albo że nie potrafiliśmy udźwignąć problemów
- dodała celebrytka.
Jak zdradziła, głównym powodem jej rozstania z narzeczonym, było to, że Kasia Nast chciała mieszkać na Bali, a jej partner miał "bardzo dużo męskiej, ognistej energii" i powiedział, że nie chce mieszkać na Bali.
Moje życie jest już dosyć mocno ułożone. Ja już wiem, jaka jest moja misja, moja dharma. Więc jak siadał naprzeciwko mnie, jako kobiety, która już wie, kim jest, wie jaka jest jej misja, a on cały czas szukał tej drogi swojej
- powiedziała Kasia Nast.
Cała rozmowa z Kasią Nast do obejrzenia na kanale YouTube BlaskOnline.


