May 11, 2026 3:29 PM

Disco polo od lat bywa obiektem żartów, ale liczby mówią same za siebie. Gwiazdy tego gatunku inkasują dziś za jeden występ kwoty, o których wielu artystów rockowych czy popowych może tylko pomarzyć. Największym wygranym sezonu ma być Skolim, którego koncertowy grafik wygląda bardziej jak maraton niż wakacyjna trasa.

Lato dopiero się rozkręca, a w świecie disco polo już wiadomo jedno — sceniczne emocje kosztują coraz więcej. Jak ustalił „Super Express”, czołowi artyści gatunku podnieśli swoje stawki do poziomu, który jeszcze kilka lat temu wydawałby się kompletną abstrakcją. Dziś jednak publiczność nadal dopisuje, samorządy organizują kolejne festyny, a prywatni organizatorzy nie zamierzają oszczędzać na nazwiskach, które gwarantują tłum pod sceną.

Największym zwycięzcą tego sezonu ma być Skolim. Gwiazdor młodego pokolenia disco polo i tanecznego popu za jeden koncert życzy sobie podobno aż 75 tysięcy złotych. To kwota, która robi wrażenie nawet w branży przyzwyczajonej do wysokich honorariów. Jeszcze bardziej imponująco wygląda jednak jego kalendarz. Według doniesień artysta ma zagrać w tym roku aż 503 koncerty. Gdy przeliczyć wszystko na liczby, wychodzi suma bliska 37 milionów złotych. Tempo? Niemal koncert co dzień — i to bez wakacji.

Choć dziś najgłośniej mówi się o Skolimie, niezmiennie mocną pozycję utrzymuje Zenon Martyniuk. Lider zespołu Akcent od lat pozostaje symbolem disco polo i wciąż może liczyć na ogromne zainteresowanie organizatorów. Za jeden występ ma otrzymywać około 45 tysięcy złotych. To mniej niż młodszy konkurent, ale marka Martyniuka nadal działa jak magnes na publiczność.

Tuż za nim znajduje się Marcin Miller z zespołem Boys. Grupa, która od dekad jest obowiązkowym punktem tanecznych imprez i plenerowych koncertów, podobno nie zaczyna negocjacji poniżej 40 tysięcy złotych za występ. W świecie disco polo doświadczenie nadal ma swoją cenę.

Coraz mocniejszą pozycję budują także kobiety. Magda Narożna za koncert inkasuje około 35 tysięcy złotych i trudno się dziwić — jej sceniczna energia i medialna rozpoznawalność od dawna wykraczają poza sam gatunek. Publiczność zna ją nie tylko z estrady, ale też z telewizji i show-biznesowych nagłówków.

Na wysokie wynagrodzenia może liczyć również Bayer Full. Zespół, który lata świetności przeżywał jeszcze przed erą TikToka i streamingów, nadal pozostaje pewniakiem dla organizatorów imprez. Za koncert grupa ma otrzymywać minimum 30 tysięcy złotych.

Choć disco polo regularnie wywołuje dyskusje o guście i poziomie muzycznym, rynek wydaje się niewzruszony. Publiczność nadal chce się bawić, a organizatorzy wiedzą, że kilka chwytliwych refrenów potrafi przyciągnąć większe tłumy niż najbardziej ambitne festiwale. I właśnie dlatego lato po raz kolejny będzie należało do gwiazd disco polo — także finansowo.

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy