Kinga Rusin od kilku dni relacjonuje swoją podróż po północnej Japonii, ale to, co wydarzyło się dziś, nie ma już nic wspólnego z turystyką. Właśnie opublikowała kolejny post, w którym poinformowała, że region, w którym przebywa, znów zatrząsł się — tym razem z siłą 8 w skali Richtera. To jeden z najsilniejszych wstrząsów, jakie odnotowano w tym rejonie od lat.
„8 w skali Richtera. Dostaliśmy kolejny alert”
— napisała, podkreślając, że sytuacja jest dynamiczna i wciąż pojawiają się nowe komunikaty o możliwych wstrząsach wtórnych i ryzyku tsunami.

Rusin przebywa w północnej części wyspy Honsiu, w rejonie, który japońskie służby objęły tzw. super alertem, czyli specjalnym ostrzeżeniem obowiązującym do 27 kwietnia. To właśnie tam, w prefekturach Aomori i Iwate, od kilku dni rejestruje się silną aktywność sejsmiczną. Wczoraj influencerka opisywała, jak dostała na telefon komunikat o natychmiastowej ewakuacji z Aomori. Dziś sytuacja znów się powtórzyła, ale z jeszcze większą siłą.
W swoich relacjach Rusin pokazuje, jak wygląda życie w kraju, który nauczył się funkcjonować w cieniu katastrof. Japończycy reagują błyskawicznie: opuszczają samochody, idą pieszo na wyżej położone tereny, stosują się do zaleceń bez dyskusji. Premier Sanae Takaichi ponownie zaapelowała o zachowanie spokoju, ale też o gotowość do natychmiastowej ewakuacji.

Kontrast, który opisuje Rusin, jest uderzający. Jeszcze wczoraj wieczorem była na nocnym hanami przy zamku Hirosaki, czyli jednym z najpiękniejszych miejsc do oglądania kwitnących wiśni. Tysiące podświetlonych sakur, ludzie pijący sake, śmiech, muzyka. A dziś kolejne ostrzeżenia, kolejne wstrząsy, kolejne komunikaty o możliwym tsunami.
W innym wpisie pokazała też wschodnie wybrzeże Sanriku, które w 2011 roku zostało niemal zmiecione z powierzchni ziemi.
„Pomimo że minęło 15 lat, to miejsce jeszcze się z niej podnosi”
— napisała. Teraz historia się powtarza i to właśnie tam, gdzie ona aktualnie przebywa.
Rusin zapewnia, że jest bezpieczna i na bieżąco śledzi komunikaty. Jej relacje pokazują Japonię w stanie napięcia: piękną, ale nieprzewidywalną.


