Zamiast poweselnej sielanki, Klaudia Halejcio musiała zmierzyć się z medialną burzą. Powodem stał się głośny wywiad z Oskarem Wojciechowskim u Magdy Mołek, który po ślubie pary nagle wrócił do sieci i wywołał lawinę oskarżeń o toksyczną relację. Aktorka postanowiła zabrać głos.
Skąd cała afera?#
W podcaście „W moim stylu” Wojciechowski opowiedział, że to on namówił żonę na odejście z teatru na rzecz działalności w mediach społecznościowych, przyznając, że jej argumenty za sceną mało go interesowały. Fragment ten, choć nagrany miesiąc wcześniej, zaczął ponownie krążyć po sieci tuż po ślubie pary we Francji i wywołał falę komentarzy o kontroli nad karierą partnerki.
Do dyskusji włączyła się dawna sceniczna koleżanka Halejcio, aktorka Katarzyna Zielińska, która w krótkim, ale dosadnym wpisie wyraziła przerażenie słowami Wojciechowskiego i zarzuciła mu, że zamiast wspierać talent żony, odbiera jej motywację.

„To jest tak śmieszne, co wy odpierdzielacie”#
To właśnie ten głos, zdaniem Halejcio, najbardziej podsycił falę hejtu. W emocjonalnym nagraniu i obszernym wpisie aktorka wypomniała Zielińskiej, że przez lata funkcjonowały między nimi napięte relacje zawodowe, a teraz nagle „płacze” nad jej losem. Zaznaczyła też, że sama nigdy nie komentowała publicznie cudzych spraw, choć miała ku temu wiele okazji.
Halejcio stanowczo zaprzeczyła, jakoby rezygnacja z teatru była wymuszona. Podkreśliła, że decyzję podjęła samodzielnie już blisko siedem lat temu, a mąż jedynie pomógł jej uwierzyć we własne możliwości i przekonał do wyjścia poza strefę komfortu. Dodała, że tworzenie treści w sieci to dziś jej prawdziwa pasja, a nie zastępstwo dla przerwanej kariery aktorskiej.

Internauci podzieleni, Oskar dołącza do dyskusji#
Reakcje pod wpisem Halejcio były mieszane. Część komentujących przyznała jej rację, zwracając uwagę, że emocje warto okazywać w prawdziwym życiu, a nie w mediach społecznościowych. Inni bronili stanowczo pary, podkreślając, że nikt z zewnątrz nie zna pełnego kontekstu ich związku. Pojawiły się też głosy krytyczne, przypominające, że to sam Wojciechowski, a nie internauci, mówił w nagraniu o wpływie na decyzje zawodowe żony.
Sam Wojciechowski nie pozostał obojętny na obronę żony. W komentarzu pod jej wpisem napisał, że jest z niej dumny i zawsze będzie ją wspierał w tym, co kocha, deklarując, że w razie potrzeby chętnie odciąży ją w codziennych sprawach. Halejcio odpowiedziała mu równie ciepło, podkreślając, że czuje się spełniona i wybrałaby go ponownie.


