Nov 3, 2025 4:01 PM
Updated May 9, 2026 4:45 AM

W świecie mediów zawrzało! Po latach wspólnej pracy bracia Michał i Jacek Karnowscy znaleźli się po przeciwnych stronach barykady. Michał, jeden z twórców imperium Fratrii i współzałożyciel portalu wPolityce.pl, ujawnił, że został zwolniony dyscyplinarnie z telewizji wPolsce24. – "Chcieli mnie zagłodzić z dnia na dzień" – mówi dziś bez ogródek.

Różne wizje

Wszystko zaczęło się od różnic w wizji stacji. W sierpniu bracia pokłócili się o kierunek, w jakim ma podążać kanał wPolsce24. W efekcie Michał zniknął z anteny, a chwilę później z pracy odeszli również Marcin Tulicki i Michał Adamczyk. To właśnie ta trójka połączyła siły, tworząc nowy kanał na YouTube.

W pierwszym nagraniu Karnowski ujawnił, że jego rozstanie z Fratrią nie było spokojne.

– "Zarzucili mi niestawienie się w pracy i działalność konkurencyjną. Zapewniam, że nic takiego nie miało miejsca"

– tłumaczył. Dodał też, że sposób, w jaki przeprowadzono jego zwolnienie, był dla niego zaskoczeniem.

– "Musiałem się domyślać, że coś takiego przychodzi"

– stwierdził.

Dziennikarz uważa, że jego dyscyplinarne zwolnienie miało charakter pokazowy.

– "To jest tak zwane pozorne zwolnienie dyscyplinarne. Myślę, że to tam kiedyś w sądzie, za ileś lat będzie wyjaśnione. Ale chodziło pewnie o to, żeby mnie zagłodzić z dnia na dzień"

– powiedział. Jak ujawnił, dostał też propozycję podpisania pięcioletniego zakazu konkurencji – bez żadnego wynagrodzenia.

Karnowski zdradził, że sam chciał odejść w zgodzie, ale jego prośba nie została przyjęta.

– "W pewnym momencie powiedziałem, że chcę odejść (...). Oni wtedy mówią: 'Nie, nie, nie możesz odejść. Jak ty chcesz odejść, to my ci dyscyplinarkę'"

– relacjonował.

Sprawa skończy się w sądzie?

Michał Karnowski był jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci w strukturach Fratrii. Dziś bracia, którzy wspólnie budowali media, znaleźli się po dwóch stronach konfliktu.

Czy ta historia znajdzie finał w sądzie? Michał Karnowski nie ma wątpliwości, że sprawa dopiero się zaczyna.

– "Myślę, że to tam kiedyś w sądzie, za ileś lat będzie wyjaśnione"

– zapowiada. Jedno jest pewne: to już nie tylko rozłam w redakcji, ale i rodzinny dramat na oczach całej branży.

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy