W Sądzie Okręgowym w Krakowie stanęła bożonarodzeniowa choinka. Sędziowie ze stowarzyszeń Iustitia i Themis udekorowali ją bombkami z napisem "konstytucja", a na czubek wsadzili wielką gwiazdę z tym samym napisem. Komuś jednak czegoś w choince brakowało...
To nie pierwszy raz, kiedy na święta choinki stają się orężem "apolitycznej" walki o przestrzeganie konstytucji. Raz taka choinka została już z budynku sądu wyniesiona i wrzucona do śmietnika. Tym razem jednak postanowiono dopełnić dekoracje na świątecznym drzewku.
Sędziowie z lokalnej @JudgesSsp i @ThemisSedziow udekorowali choinkę w budynku SO Kraków ( film z lewej). Jednak jak widać ( zdjęcia po prawej) ktoś uznał dekorację za niepełną i postanowił dodać coś od siebie, aby uzyskała oryginalny blask
- poinformowała na platformie X szefowa Krajowej Rady Sądownictwa Dagmara Pawełczyk-Woicka.
Na choince obok bombek z napisem "konstytucja" zawisły... krokodyle. Dlaczego taka dekoracja? Z pewnością ma ona wiele wspólnego z egzotycznym zwierzątkiem, jakie miał trzymać w domu minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.
Kilka miesięcy temu jeden z użytkowników platformy X napisał nietypowym hobby ministra Żurka.
Pan minister postanowił jakiś czas temu trzymać w domu nie kota, nie psa - lecz... krokodyla. Tak. Prawdziwego. Zębatego. Taki, co nie aportuje, ale za to świetnie trzyma dystans
- czytamy we wpisie użytkownika o nicku Jack Strong.
Jak dodał, początkowo zwierzątko miało mieć zapewnione dobre warunki, ale ostatecznie miało trafić do piwnicy, gdzie zdechło.
A minister, nie chcąc się rozstać ze swoim podopiecznym, postanowił... go wypchać
- czytamy.
Sprawa trafiła nawet do prokuratury, a minister sprawiedliwości nigdy nie odniósł się publicznie do stawianych mu zarzutów.


