Jul 29, 2026 1:57 PM

Prof. Magdalena Środa w mediach społecznościowych zestawiła sprawę hejtu wobec córki pary prezydenckiej z innym głośnym incydentem dotyczącym dwóch ukraińskich dziewczynek, zarzucając prezydentom brak reakcji w tej drugiej sytuacji. Jej wpis wywołał falę komentarzy, głównie krytycznych wobec autorki.

Co dokładnie napisała Środa?

Filozofka odniosła się do głośnej wcześniej sprawy hejtu na córkę pary prezydenckiej, nazywając go „rzekomym”, po czym zestawiła to z incydentem z dwiema ukraińskimi dziewczynkami. Zapytała dlaczego para prezydencka milczy w tej drugiej sprawie, skoro tak głośno reagowała na pierwszą i czy dla pierwszej damy liczy się „tylko krzywda polskich dzieci”. Nawrockiego określiła przy tym jako nacjonalistę, a Martę Nawrocką nazwała „manekinem dla swoich kostiumów i sukienek”, sugerując, że jej milczenie w sferze publicznej jest efektem uległości wobec męża.

To nie pierwszy tak ostry wpis Środy pod adresem prezydenckiej pary. Wcześniej krytykowała już decyzję Nawrockiego o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego, nazywając ją przejawem małostkowości, a samego prezydenta oceniła jako polityczną porażkę na tle poprzednich głów państwa.

Głośno zrobiło się też po jej wypowiedzi w TVP, w której nastroje wobec Ukraińców w Polsce porównała do sytuacji sprzed wybuchu II wojny światowej.

Jak zareagowali internauci?

Reakcja pod postem była błyskawiczna i w większości bezlitosna. Część komentujących zarzuciła Środzie, że sama formułuje poważne oskarżenie o „nawoływanie do nienawiści”, nie przedstawiając na to żadnego konkretnego dowodu i pytali wprost, którą wypowiedź prezydenta miałaby na myśli. Inni ripostowali, że to raczej ona sama nawołuje do niechęci, tyle że wobec urzędującej głowy państwa.

Pojawiły się też komentarze odwracające jej argumentację. Internauci przypominali inne przypadki przemocy wobec Polaków ze strony obywateli Ukrainy, pytając, dlaczego wtedy nikt z komentujących środowisk się nie oburzał, i zarzucając jej podwójne standardy. Nie zabrakło też komentarzy uderzających personalnie. Część internautów podważała jej tytuł naukowy, nazywając wypowiedzi „skandalicznymi” i sugerując, że wykształcenie nie idzie w parze ani z kulturą osobistą, ani ze zdrowym rozsądkiem.

Filozofka regularnie komentuje bieżącą politykę na swoim profilu i najwyraźniej nie zamierza z tego rezygnować, mimo że kolejne jej wpisy od miesięcy wywołują podobne, gwałtowne reakcje w sieci.

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy