Jun 9, 2026 6:00 PM

Przez lata mówiła, że brakuje jej pieniędzy na trenerów, fizjoterapeutów i wyjazdy. Teraz sytuacja Mai Chwalińskiej zmienia się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Po jej spektakularnym wejściu do światowej czołówki, minister sportu przyznał jej specjalne stypendium, które ma wreszcie dać jej stabilność, o jaką walczyła od początku kariery.

To moment, na który czekała i który może przesądzić o jej przyszłości.

Ile dostanie? Kwota robi wrażenie

Niespełna 25-letnia Maja Chwalińska otrzyma maksymalne stypendium sportowe wynoszące 9600 zł brutto miesięcznie.

To najwyższa możliwa kwota, jaką minister może przyznać zawodnikowi osiągającemu wyniki na poziomie światowym. Po odliczeniu podatku na konto tenisistki trafia około 6,5–7 tys. zł miesięcznie. Stypendium przyznano na 12 miesięcy, z możliwością przedłużenia.

To pierwszy raz, kiedy Chwalińska ma stałe, pewne pieniądze, które pozwalają jej planować sezon bez strachu o budżet.

Dlaczego to tak ważne? Bo wcześniej żyła na granicy sportowego przetrwania

Chwalińska wielokrotnie mówiła, że nie stać jej na pełny sztab, musi wybierać, na które turnieje pojedzie, fizjoterapeuta to luksus, nie standard, a kontuzje i brak zaplecza finansowego blokują jej rozwój.

Jej historia była symbolem tego, jak trudno przebić się w tenisie bez pieniędzy.

Teraz po raz pierwszy ma stabilne wsparcie, które pozwala jej skupić się na grze, a nie na rachunkach.

A co z podatkiem? Tu nie ma niespodzianek

Stypendium sportowe jest opodatkowane, dlatego kwota 9600 zł podawana jest brutto. Po odliczeniach zostaje wspomniane 6,5–7 tys. zł.

Nagrody turniejowe, np. z Roland Garros, są opodatkowane we Francji, więc w Polsce nie płaci już nic, musi jedynie wykazać dochód w PIT‑cie, ale bez dopłaty.

Ministerstwo: „To inwestycja w przyszłość polskiego tenisa”

W resorcie sportu mówi się, że wsparcie dla Chwalińskiej to decyzja strategiczna.

Po jej ostatnich wynikach uznano, że ma potencjał na stałe wejść do światowej elity, potrzebuje stabilnego finansowania, a brak pieniędzy nie może już hamować jej rozwoju.

Maja Chwalińska ma dziś formę, pieniądze, wsparcie ministerstwa i realną szansę na wejście do światowej czołówki.

A to oznacza, że najciekawszy rozdział jej kariery dopiero przed nią.

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy