Jan 28, 2026 6:16 PM
Updated May 9, 2026 4:38 AM

Marianna Schreiber uczestniczyła w proteście pod schroniskiem w Sobolewie i wykradła z tego miejsca pieska - Ułana. Początkowo zapewniała, że sama pokryje wszystkie koszty badań i leczenia psa, jednak wczoraj postanowiła poprosić o wpłaty, bo okazało się, że psa może czekać operacja. Reakcje na jej apel były jednak odwrotne do zamierzonych, a celebrytka ostatecznie przeprosiła za swoją prośbę.

Ułan - tak nazwała psa wykradzionego z Sobolewa Marianna Schreiber. Jedni chwalili ją od samego początku za chęć pomocy, inni krytykowali twierdząc, że robi to dla atencji.

Marianna od początku zapewniała, że kierowała nią wyłącznie chęć pomocy słabszym, a wszelkie koszty leczenia i diagnozy psa poniesie sama. W sieci pokazywała wyniki badań Ułana i otwarcie mówiła, ile za nie płaci. Przyszedł jednak moment, w którym celebrytka postanowiła poprosić o pomoc.

Pokryję sama koszty leczenia, ale boję się, że będzie ich dużo, dużo więcej w najbliższym czasie dlatego proszę o pomoc dla Ułana wszystkich ludzi dobrej woli

- napisała Marianna w mediach społecznościowych i podała link do witryny, przez którą można wpłacać pieniądze.

Schreiber, którą stać na luksusowe samochody i operacje plastyczne, prosząca o pieniądze... To się musiało skończyć skandalem. W sieci natychmiast pojawiła się masa nieprzychylnych komentarzy.

Ostatecznie Marianna postanowiła przeprosić i stwierdziła, że nie powinna nikogo prosić o pieniądze.

Przepraszam za to, że podałam link do wpłat odnośnie pieska. Od początku mówiłam, że sama będę za wszystko płacić, bo stać mnie na to i nie mam z tym problemu. I tak też robię. Odebrałabym sobie od gardła, żeby dam jemu. Ratowanie życia pieska, dbanie o niego - nie ma ceny. To priorytet dla każdego kto decyduje się wziąć odpowiedzialność za drugą istotkę

- napisała Marianna na platformie X.

Celebrytka przyznała, że mogło wywołać to oburzenie, że stać ją na wiele, a prosi o wpłaty.

Nie powinnam była i za to przepraszam. Nie pomyślałam i zachowałam się głupio. Żaden pieniądz nie jest wart nerwów i hejtu, który przechodzę od soboty. Priorytetem jest dla mnie teraz Piesek - Ułan i na nim chcę się skupić. Nie mam siły ani zdrowia szarpać się z kimkolwiek w internecie. Jestem wykończona psychicznie po tym co widziałam tam, na miejscu w Sobolewie. Jeszcze raz przepraszam. Oczywiście o postępach pieska będę informować na bieżąco, a cała dokumentacja została przesłana do Pani Adwokat Katarzyny

- dodała.

Schreiber poinformowała również, że będzie zeznawać w sprawie Sobolewa.

Gorące zdjęcia Marianny Schreiber

Marianna Schreiber wie, jak przykuwać uwagę

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy