Sep 2, 2026 6:23 PM

Salma Hayek kończy 60 lat. Zanim została jedną z najbardziej rozpoznawalnych aktorek Hollywood, marzyła o zupełnie innej karierze. Jako dziewczynka trenowała gimnastykę i chciała wystąpić na igrzyskach olimpijskich. Ostatecznie jej życie potoczyło się inaczej. Po sukcesie w Meksyku wyjechała do USA, a przełom przyniosła jej rola u boku Antonio Banderasa w „Desperado”.

Salma Hayek chciała zostać gimnastyczką

Dla milionów widzów Salma Hayek kojarzy się przede wszystkim z Hollywood. Role w „Desperado”, „Od zmierzchu do świtu” czy „Fridzie” zapewniły jej międzynarodową rozpoznawalność. Zanim jednak zdecydowała, że chce zostać aktorką, jej największym marzeniem był sport.

Hayek dorastała w meksykańskim Coatzacoalcos. Jako dziewczynka zainteresowała się gimnastyką, a jej sportową idolką była Nadia Comăneci, jedna z najwybitniejszych zawodniczek w historii tej dyscypliny.

Problemem był brak odpowiednich możliwości treningowych w rodzinnym mieście. Przyszła aktorka początkowo ćwiczyła więc sama, próbując odtwarzać to, co widziała w wykonaniu zawodowych gimnastyczek.

– Zakochałam się w tym sporcie, ale w okolicy nie było żadnych zajęć, nikt tego nie trenował. Uczyłam się sama

– wspominała po latach w programie „Live with Kelly and Ryan”.

Jedna decyzja ojca zmieniła jej plany

Gdy miała dziewięć lat, przekonała ojca, aby pozwolił jej pojechać do stolicy Meksyku. Tam mogła trenować w szkole sportowej z internatem i rozwijać talent z myślą o poważnej karierze.

Ostatecznie ojciec nie zgodził się, by córka rozpoczęła życie podporządkowane intensywnym treningom. Dla młodej Hayek oznaczało to koniec olimpijskich planów.

Po latach przyznała, że długo zastanawiała się, jak wyglądałoby jej życie, gdyby wtedy podjęto inną decyzję.

– Była droga, której nie wybrałam i to prześladowało mnie przez wiele lat

– mówiła w rozmowie z magazynem „OK!”. Jednocześnie zaznaczyła, że z perspektywy czasu jest zadowolona z tego, jak potoczyło się jej życie.

Symbolicznym powrotem do olimpijskich marzeń był dla niej 2024 rok. Przed igrzyskami w Paryżu Hayek znalazła się wśród osób niosących ogień olimpijski. Aktorka uczestniczyła w sztafecie w Wersalu.

Została gwiazdą w Meksyku. To było dla niej za mało

Ostatecznie swoją determinację Hayek skierowała w stronę aktorstwa. Popularność w ojczyźnie zdobyła dzięki tytułowej roli w telenoweli „Teresa”. Sukces w Meksyku nie zakończył jednak jej planów.

Chciała grać w filmach, dlatego zdecydowała się na wyjazd do Stanów Zjednoczonych. Początki nie należały do łatwych. Hayek słabo znała angielski, nie miała agenta ani zielonej karty, a dodatkowym utrudnieniem była dysleksja.

Aktorka wspominała później, że zależało jej nie tylko na popularności, ale przede wszystkim na rozwijaniu swoich umiejętności.

„Desperado” otworzyło jej drzwi do Hollywood

Jednym z ważnych momentów jej amerykańskiej kariery okazała się współpraca z Robertem Rodriguezem. W 1994 roku Hayek pojawiła się w jego filmie „Roadracers”. Rok później reżyser powierzył jej znacznie większą rolę.

W „Desperado” wystąpiła jako Carolina u boku Antonio Banderasa. Produkcja stała się dla niej przepustką do kolejnych dużych projektów.

Niedługo później pojawiła się m.in. w „Od zmierzchu do świtu”. Jednym z najważniejszych filmów w jej dorobku pozostaje natomiast „Frida”, w którym wcieliła się w meksykańską malarkę Fridę Kahlo. Kreacja przyniosła jej nominację do Oscara dla najlepszej aktorki pierwszoplanowej.

Sportowa kariera, o której marzyła jako dziewczynka, ostatecznie nie doszła do skutku. Kilkadziesiąt lat później Hayek wróciła jednak do olimpijskiego świata w zupełnie innej roli – niosąc ogień przed igrzyskami w Paryżu.

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy