Michał Rachoń, dyrektor programowy Telewizji Republika, w rozmowie z Andżeliką Bielską w programie „Blaski i Cienie” opowiedział o tym, co według niego jest fundamentem pracy w mediach. Dziennikarz nie krył też, że marzył o powstaniu takiej stacji na długo, zanim sam dołączył do jej zespołu.
„To jest rzecz kluczowa, fundamentalna i najważniejsza”#
Zapytany o to, co jest najważniejsze w jego pracy, Rachoń nie miał wątpliwości.
„Najważniejsze w pracy, którą wykonujemy, i tworzeniu domu wolnego słowa jest utrzymywanie, zbudowanie relacji zaufania z widzami”
– podkreślił dyrektor programowy stacji. Jak wyjaśnił, chodzi o coś więcej niż tylko przekazywanie informacji.
„My jesteśmy po to, żeby widzów informować według naszej najlepszej wiedzy i przedstawiać im obraz rzeczywistości według naszych poglądów i wedle naszej oceny. Bo po to istnieją tego rodzaju media. To jest rzecz kluczowa, fundamentalna i najważniejsza”
– mówił.

Marzenie sprzed lat#
Rachoń przyznał, że idea stworzenia w Polsce mediów o wyraźnie konserwatywnym profilu towarzyszyła mu na długo, zanim sam związał się z Telewizją Republika.
„Po to Telewizja Republika powstała. Nie byłem przy tym, kiedy ona powstała, ale byłem jednym z tych, którzy marzyli, żeby w Polsce była silna, konserwatywna stacja, mówiąca głosem ludzi, którzy patrzą na świat podobnie jak ja patrzę”
– wyznał dziennikarz.
Dziś, jako dyrektor programowy, to właśnie on w dużej mierze decyduje o kształcie ramówki, doborze gości i tonie, w jakim stacja komunikuje się ze swoimi widzami, realizując wizję, o której, jak sam przyznaje, marzył jeszcze zanim została ona urzeczywistniona.
Sakiewicz wysłał go do TVP, by wrócił silniejszy#
Warto przypomnieć, że za tą wizją Republiki od początku stał Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny i twórca Telewizji Republika, który miał wobec Rachonia dalej idący plan. To właśnie prezes Republiki był pomysłodawcą decyzji, by w 2016 roku Rachoń przeniósł się do TVP Info. Wspomina o tym w rozmowie Rachoń. Cel był taki aby zdobyć doświadczenie i wiedzę, które później miały zaprocentować w macierzystej stacji.
Plan ostatecznie się ziścił i w grudniu 2023 roku Rachoń wrócił do Telewizji Republika, gdzie objął stanowisko dyrektora programowego, realizując razem z Sakiewiczem wizję stacji, o której, jak sam mówi, marzył od lat.

Wspomnienie o odejściu z TVP#
Rachoń wrócił też pamięcią do okoliczności, w jakich rozstał się z Telewizją Polską w grudniu 2023 roku. Dziennikarz nie krył swojej oceny tamtych wydarzeń.
„Jak zostało przejęte TVP przez obecny »krypto dyktatorski rząd«, nastąpiło to w sposób nielegalny, niezgodny z prawem. Ale gdyby nastąpiło to zgodnie z prawem, to ja też bym tam nie pracował ani dnia dłużej”
– stwierdził.
Wyjaśnił przy tym swoje rozumienie zasad demokracji w mediach publicznych:
„Do dzisiaj wychodzę z takiego założenia, że jeżeli środowisko polityczne, które wygrywa wybory i uzyskuje możliwość wprowadzenia zmian w różnego rodzaju instytucjach, a jaki jest jej kształt, decydują wyborcy w wyniku wyborów, to ja nie mam z tym problemu (…) Uważam, że demokracja tak działa. Wybory mają swoje konsekwencje”.
Opisał też sam moment odejścia z instytucji:
„W momencie wyłączenia Telewizji Polskiej ja nie czułem się w jakimkolwiek obowiązku wobec tej instytucji. Wyszedłem, nie podpisując jednego kawałka papieru. Uznałem, że skoro instytucja przestała działać, to ja wracam do swojego domu, do domu wolnego słowa”.


