Miała przywitać publiczność jako gospodyni wydarzenia. Skończyło się na tym, że „ministra” edukacji narodowej na chwilę… stała się „gospodarką”. Barbara Nowacka zaliczyła językową wpadkę na scenie Campusu Polska Przyszłości.
Campus Polska Przyszłości, organizowany od lat pod egidą prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, to wydarzenie, na którym regularnie pojawiają się czołowi politycy Koalicji Obywatelskiej.
Tym razem na scenie stanęła „ministra” edukacji narodowej Barbara Nowacka i to właśnie ona, zamiast płynnego powitania gości, dostarczyła internautom niespodziewanej rozrywki.
„Gościnią i… gospodarką?”#
Próbując opisać swoją podwójną rolę na wydarzeniu je,dnocześnie gościa i osoby współprowadzącej, Nowacka wyraźnie się zaplątała językowo.
„Jestem w dziwnej roli bycia gościnią i bycia gospod… gospodarką? Gospodynią… nie chodzi żeby prosto odmienić, tylko odmienić zachowując formę sprawczą”
– powiedziała ze sceny, szukając na żywo poprawnej żeńskiej formy słowa „gospodarz”.

Fragment nagrania błyskawicznie trafił na platformę X, gdzie zebrał dziesiątki tysięcy wyświetleń. Autor jednego z popularniejszych wpisów skwitował sytuację krótko:
„Nowacka została gospodarką XDDDDD”.
Inni internauci nie szczędzili złośliwości, zwracając uwagę, że akurat pani minister odpowiedzialna w rządzie za edukację i poprawność językową polskich uczniów sama na wizji pogubiła się w prostej odmianie rzeczownika.
Nie pierwszy językowy zgrzyt tego dnia#
To niejedyny moment z wystąpienia Nowackiej na Campusie, który przykuł uwagę komentatorów. Odniosła się ona na scenie także do innych, bardziej kontrowersyjnych tematów, używając sformułowań w rodzaju „konserwatywni dziadowie” czy „brudna robota”, co dodatkowo podsyciło dyskusję wokół jej wystąpienia, tym razem już nie tylko na płaszczyźnie językowej, ale i politycznej.


