Oct 9, 2025 1:40 PM
Updated May 9, 2026 4:48 AM

Michał „Misiek” Koterski od ponad dekady żyje w trzeźwości. Aktor, który otwarcie mówi o swojej walce z uzależnieniem, dziś stara się wspierać innych i głośno apeluje o potrzebę zmian w podejściu do problemu alkoholizmu w Polsce. W ostatnim wywiadzie nie krył rozczarowania tym, jak w naszym kraju promowany jest alkohol.

„To, co jest w tym najgorsze...”

Koterski zwrócił uwagę, że w Polsce reklamy piwa i innych alkoholi są wszechobecne, a do ich promowania angażowane są znane i lubiane postacie.

„To, co jest w tym najgorsze: zatrudnia się do tego ludzi, którzy niestety kojarzą się z samymi pozytywnymi emocjami. Tu mogę wymieniać Adama Małysza, Krzysztofa Hołowczyca, Adasia Woronowicza. (...) Tak samo Wojtek Mann, no i cała rzesza ludzi.(...) Kiedy trzymają alkohol w ręku, to nie może w tym być nic złego, bo przecież są tak fantastyczni, są tak wiarygodni, są autorytetami...”

Według aktora takie reklamy mogą wprowadzać młodych ludzi w błąd i tworzyć wrażenie, że picie alkoholu jest czymś naturalnym i pozytywnym.

„Rząd w ogóle nie wspiera tych inicjatyw”

Koterski zaznaczył również, że w Polsce brakuje realnego wsparcia ze strony władz w zakresie profilaktyki uzależnień.

„Rząd w ogóle nie wspiera tych inicjatyw, nie ma kampanii, nie ma uświadamiania. Dzieciaki po spotkaniach dziękują, bo nikt im nie mówi o konsekwencjach picia czy brania. Nie każdy musi być od razu alkoholikiem, ale młodzi ludzie powinni mieć świadomość tych konsekwencji, a nie tylko widzieć ładne reklamy alkoholu ze swoimi idolami w rolach głównych”.

Dodał, że każda inicjatywa, nawet niedoskonała, jest lepsza niż brak działań.

„Uważam, że każda, czasami nawet może nie do końca doskonała inicjatywa walki z alkoholizmem jest słuszna”.

O wychowaniu syna i dawaniu przykładu

Aktor podkreśla, że kluczem do wychowania dzieci z dala od alkoholu nie są kazania, lecz przykład, jaki dają im rodzice.

„Mój syn może obserwować, że ma trzeźwego, opiekuńczego, cały czas obecnego tatę. Ciągłe poświęcanie czasu, bycie z dzieckiem, bycie w jego świecie, bycie w jego problemach, przysłuchiwanie się temu, co robi i co mówi”.

Zdaniem Koterskiego młodzież często sięga po alkohol z potrzeby akceptacji. Dlatego tak ważne jest budowanie w dzieciach poczucia własnej wartości i pewności siebie.

„Jeśli choruje jedna osoba, choruje cała rodzina”

Koterski wielokrotnie powtarzał, że uzależnienie to choroba, która dotyka nie tylko osobę pijącą, ale i jej bliskich.

„Jeśli choruje jedna osoba, choruje cała rodzina, a kiedy jedna osoba wychodzi z uzależnienia, to cała rodzina może odetchnąć pełną piersią, bo kończy się ich czas żałoby”.

Aktor podkreślił też, że problem alkoholizmu w ostatnich latach się nasilił, a zapotrzebowanie na pomoc jest coraz większe.

„Nie pamiętam, żeby w ostatnich latach ktoś do mnie dzwonił z taką intensywnością w sprawie uzależnień. Teraz jest o tym głośno. Każdy zakaz, każdy nakaz, każda walka z tą śmiertelną chorobą to walka o życie drugiego człowieka a ono jest bezcenne”.

Po latach walki z nałogami Koterski znalazł siłę w wierze i terapii. Dziś nie tylko żyje w trzeźwości, ale też aktywnie działa na rzecz innych — współtworzy ośrodek terapeutyczny i chętnie angażuje się w działania profilaktyczne. Jego historia to przykład, że nawet z najtrudniejszych życiowych doświadczeń można wyjść silniejszym.

Michał "Misiek" Koterski - zawsze blisko Boga

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy