Plecak ewakuacyjny – jeszcze niedawno traktowany jak survivalowa ciekawostka – wkracza na salony. Agata Młynarska pokazuje swój, internauci reagują: „Rząd straszy wojną, a celebryci im pomagają”.
Agata Młynarska nagrała film, na którym razem z mężem Przemysławem Schmidtem skrupulatnie rozkładają na stole dziesiątki przedmiotów: od czapek i karimat, po radio na baterie i… rolkę papieru toaletowego.
– Robimy to nie ze strachu, tylko z rozsądku
– tłumaczyła Młynarska, a jej mąż dorzucał kolejne gadżety survivalowe.
Internauci nie mieli litości. Jedni kpili, że „najpierw niech pokaże mapę schronów, a potem plecak”, inni sugerowali, że celebrytka – jako część „elity” – ucieknie pierwsza, i to co najmniej dwa tygodnie przed resztą Polaków.
– „Najpierw niech pokaże mapę schronów, potem niech pakuje plecak”.
– „Elity i tak uciekną pierwsze, zostawiając zwykłych ludzi na pastwę losu” .
Nie zabrakło też głosów, że to kolejny element nakręcania paniki wojennej. –
„Rząd straszy wojną, a celebryci im pomagają”
– czytamy w komentarzach.
Zobaczcie:#
Przypomnijmy: rząd od miesięcy promuje ideę posiadania takiego zestawu. Oficjalnie – nie chodzi wyłącznie o wojnę, ale też o klęski żywiołowe, pożary czy skażenia. Plecak ma pozwolić przetrwać do 72. godzin poza domem.
Podstawowy zestaw to:
- woda i tabletki do jej uzdatniania,
- apteczka i leki,
- dokumenty i gotówka,
- ciepła odzież i ponczo,
- latarka, scyzoryk, karimata, radio na baterie,
- żywność w trwałych porcjach,
- podstawowe środki higieniczne.


