Natalia Niemen opisała sytuację, która dla wielu matek byłaby nie do udźwignięcia. Po rozwodzie z Mateuszem Otrębą jej najmłodsza 8-letnia córka Danusia, dziewczynka z zespołem Noonan, wymagająca stałej opieki, trafiła pod skrzydła nowej żony byłego męża. I właśnie w tym miejscu zaczyna się dramat, o którym artystka mówi wprost: nie ma żadnej możliwości skontaktowania się z własnym dzieckiem.
„Moja córka jest u kobiety, która mnie wszędzie zablokowała”
Niemen pisze, że nowa partnerka jej byłego męża odcięła ją od wszelkich form kontaktu. Nie odbiera telefonów. Nie odpowiada na wiadomości. Nie wpuszcza jej do żadnego kanału komunikacji. Co ciekawe, nowa żona byłego męża, jak twierdzi Niemenówna, to jej była koleżanka, która skasowała całą kilkuletnią historię korespondencji miedzy nimi.

A dziecko, które wymaga stałej kontroli lekarskiej, zostaje z osobą, z którą biologiczna matka nie ma żadnego kontaktu.
Opieka naprzemienna tylko w teorii#
Ustalono system „tydzień u matki, tydzień u ojca”. W praktyce, jak opisuje Niemen, gdy ojciec wyjeżdża, córka zostaje wyłącznie z jego nową żoną. Bez informacji, bez konsultacji, bez możliwości sprawdzenia, co się z nią dzieje. Dla matki dziecka z chorobą genetyczną to sytuacja graniczna.
Mateusz Otremba, były mąż Natalii NiemenMocne słowa o hipokryzji#
Były mąż i jego nowa żona działają w środowiskach chrześcijańskich i coachingowych. Niemen twierdzi wręcz, że ich zachowanie nazywa zaprzeczeniem wartości, które publicznie deklarują.
Pisze wprost, że to właśnie ta kobieta miała odegrać rolę w rozpadzie jej małżeństwa, a dziś decyduje o dostępie do dziecka.
Nowe życie byłego męża, a ona walczy o podstawowe prawo#
Otręba szybko ułożył sobie życie na nowo. Natomiast Natalia Niemen, zamiast zamknąć etap, musi walczyć o coś, co powinno być oczywiste: możliwość rozmowy i kontakt z własną córką. Jej wpis pokazuje, jak bardzo ta sytuacja ją przerasta i jak bardzo boi się o dziecko.
Historia, która dopiero się zaczyna#
Niemen nie zamierza odpuszczać. Zapowiada, że będzie walczyć o kontakt z córką i o to, by jej głos został wreszcie usłyszany.
A emocje, które widać w jej słowach, pokazują, że to dopiero początek większego konfliktu.


