Smutne wieści obiegły dziś media. Nie żyje Adrian Szymaniak, uczestnik trzeciej edycji programu „Ślub od pierwszego wejrzenia”. Mężczyzna miał 39 lat. Od ponad roku zmagał się z niezwykle poważną chorobą — glejakiem IV stopnia. O jego śmierci poinformowała żona, Anita Szydłowska-Szymaniak.
Adrian Szymaniak dał się poznać widzom programu „Ślub od pierwszego wejrzenia” w 2018 roku. To właśnie wtedy wziął udział w eksperymencie, w którym specjaliści dobrali mu partnerkę na podstawie przygotowanych przez nich kryteriów. Jego żoną została Anita Szydłowska. Historia pary potoczyła się inaczej niż w przypadku wielu uczestników programu — Adrian i Anita postanowili pozostać razem również po zakończeniu telewizyjnego eksperymentu.
Para stworzyła rodzinę i doczekała się dwójki dzieci. W grudniu 2025 roku zdecydowali się także na ślub kościelny. Ich wspólne życie zostało jednak brutalnie przerwane przez chorobę Adriana.
Problemy zdrowotne rozpoczęły się w 2025 roku. W lipcu Adrian poinformował o diagnozie glejaka wielopostaciowego IV stopnia. Od tego momentu rozpoczął intensywną walkę o zdrowie. Przeszedł m.in. operacje, radioterapię i chemioterapię. Przez kolejne miesiące dzielił się z obserwatorami informacjami na temat swojego leczenia oraz codziennego życia z chorobą. W lipcu 2026 roku przekazał, że doszło do wznowy nowotworu.
Dziś żona Adriana przekazała najtragiczniejszą wiadomość.
„Z ogromnym bólem informujemy, że Adrian odszedł”
— napisała w imieniu rodziny i przyjaciół.
Bliscy mężczyzny poprosili jednocześnie o uszanowanie ich prywatności. Pogrzeb Adriana ma mieć charakter rodzinny i prywatny. Rodzina zaapelowała do mediów oraz osób postronnych, by nie pojawiały się podczas uroczystości, nie wykonywały zdjęć ani nagrań.
instagram.com

