Nietypowa interwencja służb w amerykańskim stanie Nowy Meksyk zakończyła się tragedią. Niedźwiedź, który wspiął się na słup wysokiego napięcia w pobliżu autostrady, przez dłuższy czas pozostawał uwięziony na jego szczycie. Ratownicy nie mogli zastosować standardowych metod, a zanim udało się bezpiecznie sprowadzić zwierzę na ziemię, doszło do śmiertelnego porażenia prądem.
Do zdarzenia doszło 20 lipca w pobliżu miejscowości Gladstone w stanie Nowy Meksyk. Kierowcy jadący autostradą nr 56 zauważyli niedźwiedzia siedzącego na poprzeczce słupa wysokiego napięcia.
Jedna ze świadków, Shannon Mullens, przyznała, że początkowo trudno było uwierzyć w to, co zobaczyli.
„Na początku naprawdę nie wierzyliśmy w to, co widzieliśmy, więc odwróciliśmy się, żeby jeszcze raz się przyjrzeć.”
Nagranie przedstawiające zwierzę szybko trafiło do mediów społecznościowych i zyskało dużą popularność.
Zobaczcie:#
Po otrzymaniu zgłoszenia pod numer alarmowy 911 operator poinformował, że odpowiednie służby zostały już powiadomione. Ratownicy nie mogli jednak od razu uśpić zwierzęcia, ponieważ upadek z dużej wysokości mógł zakończyć się jego śmiercią. Konieczne było znalezienie sposobu na bezpieczne sprowadzenie niedźwiedzia na ziemię.
Niestety, zanim akcję udało się przeprowadzić, doszło do tragedii. Departament Rybołówstwa i Dzikiej Przyrody Nowego Meksyku poinformował, że zwierzę zostało śmiertelnie porażone prądem.
Jak wyjaśniają specjaliści cytowani przez amerykańskie media, podobne sytuacje zdarzają się najczęściej w przypadku młodych lub spłoszonych niedźwiedzi. Uciekając przed ludźmi, psami lub ruchem drogowym, traktują słupy energetyczne jak drzewa i próbują znaleźć na nich schronienie.
To nie pierwszy taki przypadek w Stanach Zjednoczonych. Jak przypomina „New York Post”, w 2021 roku w Arizonie służbom udało się bezpiecznie sprowadzić niedźwiedzia z podobnej konstrukcji. Tym razem finał akcji okazał się tragiczny.


