Nagranie z kamerki w łódzkiej taksówce obiegło sieć. Widać na nim, jak pasażerka wyciąga nóż, grozi kierowcy, zabiera pieniądze i zmusza go do połamania telefonu. Chwilę później wychodzi z auta i zaczyna krzyczeć, że rzekomo próbował ją zgwałcić. Policja prowadzi czynności, a internauci twierdzą, że już rozpoznali agresywną kobietę.
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w Łodzi podczas nocnego kursu. Kobieta, która wsiadła do auta jako pasażerka, w pewnym momencie wyciągnęła nóż, zaczęła grozić kierowcy, zażądała pieniędzy i kazała mu połamać telefon.
Według medialnych doniesień, gdy kobieta wysiadła z samochodu, zaczęła krzyczeć, że taksówkarz jest „nienormalny” i że rzekomo chciał ją zgwałcić. Bez nagrania z auta takie słowa mogłyby całkowicie odwrócić role ofiary i sprawcy.
Kamera w aucie zmienia wszystko#
Kierowca miał włączoną kamerę wewnątrz pojazdu. Na nagraniu widać, jak pasażerka wyciąga nóż i kieruje ostrze w stronę kierowcy. Żąda pieniędzy i wymusza zniszczenie telefonu.
To właśnie ten zapis sprawia, że narracja o „próbie gwałtu” nie ma pokrycia w obrazie. Nagranie stało się kluczowe, zarówno dla samego kierowcy, jak i dla oceny sytuacji przez opinię publiczną.
X.COM/screenshotNagranie w sieci, internauci typują sprawczynię#
Wideo trafiło do internetu i zaczęło szybko krążyć w mediach społecznościowych. Udostępnił je m.in. poseł Paweł Lisiecki, komentując, że gdyby nie kamera, dziś to kierowca mógłby być oskarżany o gwałt.
Internauci w komentarzach deklarują, że rozpoznali kobietę z nagrania i podają jej rzekome dane, ale na ten moment są to jedynie ustalenia użytkowników sieci, a nie oficjalne informacje służb.
Z dostępnych informacji wynika, że sprawa została zgłoszona i policja prowadzi czynności w sprawie ataku na kierowcę w Łodzi. Funkcjonariusze mają do dyspozycji nagranie z kamerki samochodowej, które może stać się kluczowym dowodem.
Na razie brak oficjalnego potwierdzenia zatrzymania kobiety widocznej na nagraniu. Wszelkie informacje o jej tożsamości, które pojawiają się w sieci, należy traktować jako nieoficjalne.


