Nov 4, 2025 10:00 AM
Updated May 9, 2026 4:45 AM

Polska kapituła postawiła na zaskoczenie: nasz kraj na Oscarach reprezentować będzie film, który w weekend otwarcia obejrzało trzykrotnie mniej widzów niż dokument o ślubie popularnej pary influenserów: Wersow i Friza. „Żydzi, degrengolada i nuda w języku niemieckim czyli idealny, polski kandydat do Oscara” — pisze krytyk.

„Franz Kafka” Agnieszki Holland miał być wydarzeniem sezonu. Część krytyków rozpływa się nad formą eseju fabularnego, zdjęciami Tomasza Naumiuka i kreacją Idana Weissa. Film zdobył Srebrne Lwy w Gdyni, nominację do Oscara i uznanie środowiska artystycznego. Tylko że… nikt go nie ogląda, a na filmweb.pl ma 6.1/10 punktów i przez większość krytyków oceniany jest po prostu jako nudny.

Instagram_holland.agnieszkaInstagram_holland.agnieszka

Jak napisał na filmweb.pl jeden z krytyków, Marcin Lau,

„Gdyby reżyserem filmu był początkujący na dorobku, nie podskoczyłby powyżej "3". Ale ponieważ reżyserem jest Wielka Dama to spłyną wszystkie splendory równie zasłużone jak za "Zieloną Granicę". (...) Pokaz jak nakręcić film dla garstki intelektualistów w pogardzie mając tak zwaną szeroka publiczność”.

Kolejna osoba, również krytykuje najnowszy obraz Holland:

„Żydzi, degrengolada i nuda w języku niemieckim czyli idealny, polski kandydat do Oscara”.

W pierwszy weekend do kin przyszło mniej niż 30 tysięcy widzów. Dla porównania — dokument o ślubie influencerów zgromadził ponad 100 tysięcy. Tak, Kafka przegrał z tortem weselnym i dronem. I to z kretesem.

Czy to efekt „Zielonej granicy”?

Niektórzy komentatorzy sugerują, że klęska frekwencyjna „Franza Kafki” to pokłosie poprzedniego filmu Holland „Zielona granica”, który wywołał burzę medialną i został przez część opinii publicznej uznany za jednostronny, a nawet antypolski. Choć reżyserka broniła swojej wizji, wielu widzów poczuło się zniechęconych i najwyraźniej nie dali kolejnej szansy.

Nie zachęcają też opinie tych, którzy już film widzieli. Według nich jest za długi, niezrozumiały, nudny. Często można spotkać się z opinią, że szkoda pieniędzy na bilet do kina.

Instagram/screenshotInstagram/screenshot

Oscary na przekór widowni?

Decyzja o wysłaniu „Franza Kafki” jako polskiego kandydata do Oscara wywołała konsternację. Czy to gest artystycznego buntu wobec masowej kultury? A może próba rehabilitacji Holland po kontrowersjach? Nasuwa się pytanie czy warto wysyłać film, który nie porwał publiczności, a ma reprezentować kraj na największym festiwalu świata.

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy