Sławomir Ćwik, poseł wywodzący się z Polski 2050, został powołany na stanowisko wiceministra klimatu i środowiska. Problem w tym, że polityk wciąż figuruje jako właściciel firmy działającej w branży fotowoltaicznej, czyli w sektorze, na który jako wiceminister będzie miał bezpośredni wpływ.
Firma wciąż aktywna, choć komunikat mówi inaczej#
Ministerstwo Klimatu i Środowiska, informując o nominacji, przekazało, że Ćwik jako przedsiębiorca „prowadził” własną działalność gospodarczą w branży odnawialnych źródeł energii, ale używając czasu przeszłego. Tyle że na stronie internetowej firmy Energoton polityk nadal widnieje jako właściciel, a nigdzie nie pojawiła się jego bezpośrednia, publiczna wypowiedź o zamknięciu lub zawieszeniu działalności.

Co pokazują oświadczenia majątkowe?#
Z kolejnych oświadczeń majątkowych posła wynika, że firma przez lata przynosiła spore przychody, choć wyraźnie widać trend spadkowy.
Oświadczenie za 2026 rok posłowie muszą złożyć dopiero do końca kwietnia przyszłego roku, więc na razie nie wiadomo, jak sytuacja finansowa Energotonu wygląda po objęciu przez Ćwika stanowiska w resorcie.
„Bzdura” – odpowiada polityk#
Pytany o możliwy konflikt interesów między funkcją wiceministra nadzorującego m.in. politykę energetyczną a własną firmą z branży OZE, Ćwik zaprzeczył, jakoby taki konflikt istniał, nazywając te zarzuty wprost „bzdurą".

Dlaczego to budzi wątpliwości?#
Sedno kontrowersji leży w samej istocie stanowiska. Wiceminister klimatu i środowiska ma realny wpływ na kształt przepisów dotyczących m.in. odnawialnych źródeł energii, w tym fotowoltaiki.
Fakt, że osoba na tym stanowisku jest jednocześnie formalnym właścicielem firmy działającej w tej samej branży, rodzi pytania o to, czy interesy prywatne i publiczne da się w tej sytuacji w pełni rozdzielić, niezależnie od zapewnień samego zainteresowanego.


