Wystarczyło kilka minut nagrania, by o tej historii mówiła cała Polska. 32-letnia Ewelina R., która podczas kursu w Łodzi wyciągnęła nóż i groziła młodemu taksówkarzowi, usłyszała wyrok. W sądzie padły przeprosiny, były emocje i zaskakujący gest pokrzywdzonego. Internetowy skandal dostał właśnie swój finał.
Sprawa z Łodzi przez wiele tygodni budziła ogromne emocje, głównie za sprawą filmu opublikowanego w internecie przez napadniętego kierowcę. Kamera zamontowana w taksówce zarejestrowała dramatyczny przebieg zdarzenia — od kłótni o pieniądze po groźby z użyciem noża.
W poniedziałek Sąd Okręgowy w Łodzi zakończył proces Eweliny R. Kobieta została uznana za winną rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Usłyszała wyrok trzech i pół roku więzienia. Karę ma odbywać w systemie terapeutycznym. Sąd zobowiązał ją również do naprawienia szkody i pokrycia kosztów procesu.
Do zdarzenia doszło pod koniec stycznia. 32-latka zamówiła kurs do Głowna pod Łodzią. Kierowca wycenił przejazd na 100 zł, jednak pasażerka oznajmiła, że ma jedynie 20 zł. Gdy 22-letni taksówkarz odmówił wykonania kursu, sytuacja gwałtownie się zaostrzyła.
Według ustaleń śledczych kobieta wyciągnęła nóż kuchenny i zaczęła grozić kierowcy. Ostrze miała przystawić do jego szyi i ramienia. W trakcie całego zajścia padły także groźby pozbawienia życia oraz obcięcia palców. Ostatecznie zabrała kierowcy 20 zł i zmusiła go do zniszczenia telefonów, podejrzewając, że próbuje wezwać policję.
Proces trwał zaledwie kilka godzin. Sąd podkreślał, że materiał dowodowy był jednoznaczny, a kluczowe znaczenie miało nagranie z kamerki samochodowej. Sędzia Tomasz Krawczyk zwrócił uwagę, że zarówno obraz, jak i dźwięk dokładnie pokazują przebieg całego incydentu.
Przed sądem Ewelina R. przyznała się do winy. Tłumaczyła jednak, że tamtej nocy była pod wpływem alkoholu i leków psychotropowych, dlatego wielu wydarzeń nie pamięta. Jak mówiła, o szczegółach dowiedziała się dopiero po obejrzeniu filmu opublikowanego przez pokrzywdzonego.
Na sali sądowej pojawiły się też emocje. Kobieta przeprosiła młodego kierowcę, obywatela Ukrainy, prosząc go o wybaczenie. Pokrzywdzony przyjął przeprosiny, co sąd uwzględnił przy wymierzaniu kary. Za tego typu przestępstwo groziło jej nawet 20 lat więzienia.
Biegli psychiatrzy ocenili, że w chwili popełnienia czynu kobieta była poczytalna i mogła kontrolować swoje zachowanie. Prokuratura zakwalifikowała jej działania jako rozbój kwalifikowany oraz zmuszanie innej osoby do określonego działania przy użyciu przemocy.


