To dokładnie ta zupa, która przeszła do historii Złotych Globów 2026. Teraz już nie tylko o niej opowiadano – pojawiło się także jej zdjęcie, krążące w mediach społecznościowych i wśród ludzi z branży filmowej. Kulinarna anegdota z planu „Hamnet” zyskała wizualne potwierdzenie i… jeszcze bardziej rozgrzała internet.
Podczas gali Złote Globy 2026 Jessie Buckley kompletnie zaskoczyła publiczność. Odbierając nagrodę, zamiast klasycznych podziękowań, opowiedziała o polskiej zupie, którą jadła na planie filmu Hamnet.
– To było coś niesamowitego
– mówiła z uśmiechem, podkreślając, że w trudnych, emocjonalnie wymagających dniach zdjęciowych to właśnie ta domowa, gorąca zupa była dla ekipy czymś „jak dom”.
Aktorka ze sceny w Beverly Hilton podziękowała Tomaszowi Sternickiemu, polskiemu członkowi ekipy, który – jak zdradziła – regularnie gotował dla zespołu zupę w żeliwnym garnku przywiezionym z Polski. Ten detal rozbroił publiczność i natychmiast trafił do światowych mediów.
Co ciekawe, zupa ma już swoje zdjęcie, które znaleźliśmy na Instagramie Małgosi Turzańskiej, odpowiedzialnej za kostiumy w „Hamnecie”. To właśnie tam fani i branża podpatrują kulisy pracy na planie – od tkanin i kostiumów po legendarny garnek i danie, które zachwyciło hollywoodzką gwiazdę.

Oraz jej twórcy:

Buckley nie zdradziła, co dokładnie było w środku - teraz widzimy. I trzeba przyznać, że rzadko zdarza się, by polska kuchnia dostała swoje pięć sekund na jednej z najważniejszych gal filmowych świata...


