Natalia Kukulska dorastała w cieniu legendy – tak postrzegano ją, zanim jeszcze sama weszła na scenę. Córka Anny Jantar i Jarosława Kukulskiego przez lata musiała mierzyć się z ciężarem słynnego nazwiska, ale też z własnymi ambicjami, które z czasem przerodziły się w pełną artystyczną niezależność. Dziś, gdy jej dzieci również ruszają muzyczną drogą, wokalistka po raz pierwszy tak szczerze opowiada o rodzinnych relacjach, presji oraz cenie talentu, który dziedziczy się z krwi.
Mama gwiazda#
Natalia Kukulska od najmłodszych lat była związana z muzyką – trudno zresztą, by było inaczej. Dorastała w domu, w którym twórczość była codziennością, a talent i wrażliwość artystyczną przekazywano z pokolenia na pokolenie. Jej mama, Anna Jantar, pozostaje jedną z najważniejszych ikon polskiej estrady, a jej nagła śmierć w katastrofie lotniczej w 1980 roku przerwała karierę, która mogła sięgnąć jeszcze wyżej. Natalia miała wtedy zaledwie cztery lata.
Ojciec wokalistki, kompozytor Jarosław Kukulski, wychowywał córkę samotnie, tworząc jednocześnie kolejne przeboje dla największych gwiazd. Jego odejście w 2010 roku było dla Natalii wielką stratą – także artystyczną, bo pozostawili po sobie niezwykłą spuściznę, którą dziś wokalistka pielęgnuje z ogromnym szacunkiem.
Debiutując jako dorosła artystka, musiała zmierzyć się z nieustannymi porównaniami do mamy. Czasem bywało to wsparciem, częściej – ciężarem.
Jak przyznała:
"W moim przypadku całe życie było, że 'cała mama'. Nawet, jak czasami ktoś widzi moje zdjęcie tyłem, mówi cała mama. No nie wyprzemy się. Mamy dość silne geny. Jesteśmy do siebie w jakimś sensie na pewno podobne, ale też jesteśmy inne. Mamy to do siebie, że lubimy porównywać, ale każdy z nas przyszedł na świat, żeby opowiedzieć swoją historię. (...) Myślę, że nie każdy chciałby być zawsze postrzegany jako dziecko swoich rodziców. Ja tak miałam na początku swojej kariery. To na pewno też bardzo pobudziło moje duże ambicje, żeby pracować jeszcze bardziej. No i w sumie się udało".
Dziś Kukulska ma na koncie liczne Fryderyki, złote i platynowe płyty, a także wiele projektów ambitnych – jak albumy „Ósmy plan”, „Przypadki” czy eksperymentalne „Czułe struny”, nagrane z wybitnymi muzykami. Artystka angażuje się również w działalność charytatywną, jest ambasadorką UNICEF, a od lat wspiera akcje społeczne i edukacyjne.
Zdolne dzieci#
Jednak teraz na scenę zaczyna wchodzić już trzecie pokolenie muzycznego rodu. Jej syn, Jan Dąbrówka, pracuje nad musicalem poświęconym swojej babci, Annie Jantar. Z kolei córka, Anna, zdobyła niedawno pierwsze miejsce w konkursie wokalnym – co natychmiast wywołało lawinę komentarzy o faworyzacji.
W rozmowie z Plejadą Kukulska otwarcie opowiedziała, że ich relacja nie zawsze była łatwa, ale z czasem zbudowały bardzo silną więź. Jednocześnie mocno podkreśla, że jej dzieci nie otrzymują żadnych „skrótów” w drodze na scenę.
"Sytuacja naszej rodziny nie jest łatwa medialnie. Moja córka jest narażona na komentarze, że 'może mama pomogła'. To jest bardzo trudne. To nie jest jej wina. Nie miała wpływu na to, że po prostu urodziła się w rodzinie artystycznej już znanej. Poza tym mama za nią nie zaśpiewała. Ona jest Anną Dąbrówką, nie Kukulską i mocno ją wspieram".
Wokalistka przyznaje, że jest dumna z sukcesów córki i z zainteresowaniem obserwuje jej pierwsze kroki w branży. Jednak podobnie jak w przypadku syna, nie zamierza wpływać na ich wybory: muzyka ma być ich własnym doświadczeniem, nie obowiązkiem.
Natalia Kukulska, sama udowadniając, że artystyczne dziedzictwo można przekuć w indywidualny styl, dziś z czułą mądrością patrzy na to, jak jej dzieci dopisują kolejne rozdziały rodzinnej historii. I choć nazwisko zobowiązuje, to – jak powtarza – każdy z nich musi opowiedzieć swoją własną opowieść.
Tak wygląda rodzina Natalii Kukulskiej
Nie dzieje się to często, ale przy szczególnych okazjach Natalia Kukulska chwali się dziećmi ze związku małżeńskiego z Michałem Dąbrówką. Tym razem padło na Wielkanoc, którą rodzina spędziła w słonecznej Hiszpanii. Dzieci artystycznej pary bardzo wyrosły!


