Dominika Ostałowska (54 l.) od zawsze była niechętnie nastawiona do wszelkich poprawek swojego wyglądu i ingerencji medycyny estetycznej. Ostatnio jednak zmieniła zdanie. Dlaczego?
Parę razy namawiano mnie na botoks, ze względu na zbliżenia, a ja mam takie dosyć ruchome, marszczące się czoło. Więc spróbowałam takiego zabiegu, ale nie czułam się z tym dobrze. Jakoś nienaturalnie mi się brwi układały
– wyznała Dominika Ostałowska kilka lat temu.
Twarz musi się sprzedać#
I, rzeczywiście, jak dowiaduje się Blask, aktorka nie stosuje botoksu. Przez lata całe broniła się przed zabiegami medycyny estetycznej, stawiając na naturalne metody. Niestety, show biznes rządzi się swoimi prawami, producenci filmów i seriali chcą zatrudniać młode, atrakcyjne aktorki.
Ładne twarze lepiej sprzedadzą produkcję. Aktorki pracują pod wielką presją, Dominika po odejściu z „M jak miłość” bała się o propozycje. Dlatego intensywniej zaczęła dbać o siebie i regularnie poddaje się różnym zabiegom
– zdradza w rozmowie z Blaskiem jedna z menadżerek polskich aktorów.
Na początku tego roku aktorka zrezygnowała z roli w serialu „M jak miłość”, w którym grała aż 25 lat. Swoją decyzję tłumaczyła chęcią rozwoju zawodowego i doświadczenia nowych aktorskich wyzwań.
Termolifting i Chopin zamiast serialu#
Wtedy też intensywnie zaczęła dbać o siebie. Jest otwarta na nowe propozycje. Wiadomo, że uroda w przypadku aktorki jest bardzo ważna. Dominika poddaje się termoliftingowi, wolumetrii, zabiegom laserowym i masażom kobido
- słyszymy od naszej informatorki.
Odważna decyzja Ostałowskiej, by odejść z tasiemca po 25 latach, popłaciła. Niedługo po niej do Dominiki zadzwonili producenci nowej wielkiej produkcji o naszym największym kompozytorze „Chopin, Chopin”.
Dominika dostała propozycję roli madame Wodzińskiej, pierwszej wielkiej miłości Fryderyka Chopina. Kilka dni temu odbyła się uroczysta premiera tego filmu, Dominika pojawiła się na niej z nową, odmienioną twarzą oraz 23-letnim synem Hubertem.
Dziś z kolei zaczyna się w Warszawie Międzynarodowy Konkurs Chopinowski. Z pewnością wielu pianistów i melomanów, którzy zjechali do Warszawy z całego świata, wybierze się do kina zobaczyć obraz o Fryderyku Chopinie i jego miłościach.
M jak Miłość
25-lecie serialu


