May 24, 2026 1:20 PM
Updated May 24, 2026 1:43 PM

Decyzja o ponownym otwarciu dziedzińca Pałacu w Wilanowie wywołała w sieci lawinę komentarzy. Minister kultury Marta Cienkowska ogłosiła, że „bramy znów są dostępne dla wszystkich”, a media obiegły zdjęcia symbolicznego przecięcia wstęgi. Tyle że wielu warszawiaków… kompletnie nie rozumie, co właściwie zostało otwarte.

Dla tysięcy osób Wilanów od zawsze był miejscem, do którego można wejść bez biletu, przejść się po dziedzińcu, zrobić zdjęcia i dopiero później, jeśli ktoś chciał, kupić bilet do pałacu lub ogrodów. Dlatego reakcje internautów były natychmiastowe i pełne zdziwienia.

„Ten dziedziniec odkąd pamiętam był zawsze bezpłatny”

— piszą mieszkańcy

Pod postami o „wielkim otwarciu” pojawiły się setki komentarzy. Wiele z nich brzmiało jak wspólne, zbiorowe deja vu.

Jedna z użytkowniczek napisała:

„Ten dziedziniec odkąd pamiętam był zawsze bezpłatny i był pięknie zadbany. Dobrze, że jest powrót do tej tradycji!”

Inna dodała:

„Tak było. Odkąd sięgam pamięcią. Kto i kiedy zamknął bramę dla publiczności?”

To pytanie przewija się w dziesiątkach komentarzy — bo nikt nie pamięta momentu, w którym bramy faktycznie przestały być otwarte.

„Kilka lat temu wstęp był bezpłatny, a teraz robią z tego wydarzenie”

W komentarzach pojawia się też nuta ironii.

Jeden z użytkowników napisał:

„Kilka lat temu wstęp był bezpłatny, a teraz wydarzenie na miarę tego nierządu.”

Inny skomentował:

„Hmmm, czyli wróciliśmy do stanu, który panował zawsze, a na kilka ostatnich lat ktoś wspaniałomyślnie ten dziedziniec zamknął…”

A pod spodem kolejna odpowiedź:

„Najlepiej rozwiązywać problemy, które samemu się stworzyło.”

To dokładnie oddaje nastroje: ludzie nie rozumieją, kiedy i dlaczego coś, co było normą przez lata, nagle stało się „przywracane”.

Skąd to zamieszanie? Bo dziedziniec faktycznie był otwarty — przez większość lat

Dziedziniec Pałacu w Wilanowie był przez lata ogólnodostępny. Można było wejść bez biletu, bez kontroli, bez bramek. Dopiero wejście do pałacu i ogrodów wymagało opłaty

Zmiana przyszła dopiero w ostatnich latach — po cichu, bez większego rozgłosu. Brama zaczęła być zamykana, a dziedziniec traktowano jak część płatnej strefy.

Wielu mieszkańców nawet tego nie zauważyło.

Afera Circoloco i dymisja dyrektora — to był punkt zwrotny

Wszystko wybuchło po głośnej imprezie techno Circoloco, która odbyła się na dziedzińcu na początku maja 2026 roku. Po wydarzeniu odwołano wieloletniego dyrektora, a nowy p.o. dyrektora, Piotr Górajec — ogłosił, że dziedziniec znów będzie darmowy.

I to właśnie to „znów” jest kluczowe.

Bo dla wielu osób to nie nowość, tylko powrót do czegoś, co pamiętają sprzed lat.

Dziedziniec Pałacu w Wilanowie był przez lata darmowy, potem przez kilka ostatnich lat zamknięty, a teraz — po aferze i zmianie dyrekcji — znów jest otwarty.

Dlatego w sieci pojawiło się tyle komentarzy zdziwionych mieszkańców, którzy pamiętają Wilanów takim, jakim był kiedyś: otwartym, dostępnym i bez biletów.

  

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy