Jan 7, 2026 1:30 PM
Updated May 9, 2026 4:40 AM

Ktoś chętny na pełną metamorfozę? Małgorzata Rozenek-Majdan rusza z nowym naborem do programu „Bez kompleksów”. Celebrytka, choć sama od lat przyznaje się do swoich operacji, ale wciąż nie pokazuje się bez filtrów, poprowadzi koleją edycję programu. Czy format o akceptacji siebie powinna prowadzi osoba, która wciąż walczy z własnym odbiciem?

Małgorzata Rozenek ogłosiła start nowego naboru do programu „Bez kompleksów”. W zapowiedzi zachęca, by „oddać się w ręce najlepszych lekarzy”, czyli duetu Nawrocki–Szczyt, którzy od lat są twarzami najbardziej medialnych metamorfoz w polskiej telewizji.

I jak zwykle, zanim jeszcze ruszyły castingi, wróciły kontrowersje, które od początku towarzyszą formatowi.

Program o akceptacji, prowadzony przez osobę, która… filtruje każdy kadr?

Rozenek promuje show jako projekt pomagający ludziom „odzyskać pewność siebie”. Problem w tym, że widzowie od dawna wytykają jej zupełnie inną narrację w social mediach. Niemal każdy filmik i zdjęcie przechodzi przez mocne filtry, a jej twarz bywa wygładzona do poziomu „AI‑glam”. Ostatnio głośno było o wywiadzie, w którym również nałożono filtr na Rozenek, choć rozmowa odbywała się na żywo.

Małgorzata Rozenek Instagram/screenshotMałgorzata Rozenek Instagram/screenshot

Internauci zadawali pytania,

„Jak mamy wierzyć w program o akceptacji, skoro prowadząca nie pokazuje się bez cyfrowej obróbki?”

„Bez kompleksów”, czyli jednak z kompleksami?

Krytycy formatu od lat zwracają uwagę na dysonans: program ma budować samoakceptację, ale jego fundamentem są inwazyjne zabiegi medycyny estetycznej, spektakularne operacje i „naprawianie” wyglądu.

A teraz, gdy Rozenek ponownie zaprasza widzów do „oddania się w ręce najlepszych lekarzy”, wraca pytanie, które przewija się przy każdej edycji: Czy to naprawdę program o akceptacji, czy raczej o tym, że bez skalpela i filtra trudno dziś funkcjonować w telewizji i mediach?

Program, który ma „leczyć kompleksy”, prowadzi osoba, która do perfekcji opanowała sztukę kamuflażu własnej rzeczywistości. Na jej profilach widzimy niekończącą się sielankę: idealne wnętrza, perfekcyjne dzieci, życie jak z katalogu premium. Wszystko tak gładkie, tak dopracowane, tak przeidealizowane, że momentami wygląda jak świat wygenerowany przez AI.

Małgorzata Rozenek Instagram/screenshotMałgorzata Rozenek Instagram/screenshot

I tu pojawia się największy dysonans: czy ktoś, kto tak skrupulatnie filtruje własną codzienność, naprawdę może przekonywać innych, że akceptacja zaczyna się od pokochania siebie?

Bo chirurgiczna zmiana może dać ulgę na chwilę. Ale każdy lekarz estetyczny powie to samo: apetyt rośnie w miarę jedzenia. Jedna poprawka prowadzi do kolejnej, a potem następnej. I niestety Małgorzata jest tu najlepszym przykładem. Zamiast „bez kompleksów” mamy raczej niekończący się wyścig za kolejną wersją siebie.

Małgorzata Rozenek-Majdan i jej rodzina

Małgorzata Rozenek-Majdan i jej rodzina.

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy