Na tegorocznych Zimowych Igrzyskach Olimpijskich we Włoszech wydarzyło się coś, czego nikt się nie spodziewał: świat oszalał na punkcie… pluszowego pieroga z Katowic. Pieroguszka, bo tak pieszczotliwie nazwano maskotkę polskiej reprezentacji, stała się absolutnym hitem olimpijskiej wioski. Poduszki w kształcie pieroga szyją niepełnosprawne osoby.
Ten niepozorny pluszak ma jednak wyjątkową historię. Powstaje ręcznie w katowickiej spółdzielni socjalnej Honolulu, gdzie szyją go osoby z niepełnosprawnościami. Każdy egzemplarz to małe dzieło rąk, serca i lokalnej kreatywności. Nazwa powstała od połączenia słów: pieróg i poduszka.
Maskotki można kupić w internecie, ale od momentu olimpijskiego boomu zamówienia zaczęły spływać tak szybko, że twórcy ledwo nadążają z produkcją.

Snoop Dogg też chce ją mieć #
Największym zaskoczeniem okazał się jednak… Snoop Dogg. Amerykański gwiazdor, znany z zamiłowania do memów i internetowych trendów, miał zachwycić się Pieroguszką do tego stopnia, że zapragnął mieć własną.
Reporterzy na miejscu donoszą, że zainteresowanie rapera nie jest żartem, on naprawdę chciał zdobyć kontakt do polskiej kadry, by dowiedzieć się, skąd wziąć tę uroczą maskotkę.
Snoop Dogg/ InstagramNowy ambasador?#
I tak oto pluszowy pieróg z Katowic stał się nieformalnym ambasadorem Polski na igrzyskach. Nie orzeł, nie bocian, nie żubr, tylko właśnie ręcznie robiona mięciutka, uśmiechnięta Pieroguszka, która w dwa dni wyprzedała się na pniu i podbiła serca kibiców, sportowców oraz jednej z największych gwiazd światowego rapu.


