Jun 15, 2026 4:15 PM

Złoty pierścień króla Zygmunta Starego, zrabowany we wrześniu 1939 roku, ma wrócić do Polski w czerwcu 2026 roku. Niemcy wybrali na ten gest symboliczną datę, 35. rocznicę Traktatu o dobrym sąsiedztwie. Ale za tym pięknym gestem kryje się bardzo niewygodne pytanie: dlaczego dopiero teraz i co Niemcy chcą w zamian?

Skarb z królewskiej szkatuły

Pierścień Zygmunta Starego, przedostatniego polskiego króla z dynastii Jagiellonów, to jeden z najwspanialszych zabytków polskiego złotnictwa. Wykonany z litego złota, zdobi go wielki diament o tablicowym szlifie. 

Pierścień należał do Szkatuły Królewskiej Izabeli Czartoryskiej, czyli bezcennej kolekcji biżuterii Jagiellonów. Zaginął podczas niemieckiej grabieży w czasie wojny, trafiając do niemieckich zbiorów. 

Polski wniosek restytucyjny złożono w marcu 2023 roku, a jesienią 2024 roku sprawę przekazano niemieckiemu MSZ. Ekspertyza gemmologa zweryfikowała renesansowe pochodzenie klejnotu. 

W 2007 roku odnaleziono go w zbiorach muzeum biżuterii w Pforzheim. Po kilkuletnich negocjacjach władz Polski i Niemiec oraz sporządzeniu jednoznacznych ekspertyz zabytek zostanie zwrócony. 

Co jeszcze wraca?

Pierścień nie wraca sam. Oprócz pierścienia Jagiellonów z Niemiec wróci również najstarszy zachowany zapis średniowiecznego hymnu „Gaude Mater Polonia”, który Niemcy zrabowali z Biblioteki Seminaryjnej w Płocku. Zabytek odnaleziono w zbiorach Biblioteki Państwowej w Berlinie. Polska ma także odzyskać rękopisy dzienników Stefana Żeromskiego. 

Dlaczego teraz? Co Niemcy chcą osiągnąć?

Termin zwrotu nie jest przypadkowy. Okazją do wydarzenia jest przypadająca właśnie 35. rocznica podpisania polsko-niemieckiego traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy.  Brzmi pięknie, ale diabeł tkwi w szczegółach.

Zdaniem niemieckich muzealników sytuacja prawna pierścienia jest złożona, ponieważ wynika z niemieckiego prawa cywilnego, które nie zakłada istnienia żadnych roszczeń o restytucje. Podkreślono jednak, że kraje związkowe Niemiec deklarowały zobowiązanie do bezwarunkowego zwrotu zagrabionych dzieł sztuki, które stały się własnością publiczną.

„Zobowiązanie to nie jest prawnie wiążące, ale ma istotny ciężar moralny i kulturowo-polityczny” 

— wskazali niemieccy autorzy stanowiska. Więc według nich, Niemcy oddają bo chcą, a nie dlatego, że muszą.

Na rocznicę podpisania traktatu nie będzie jednak nowego układu polsko-niemieckiego, bo Berlin obawia się, że prezydent Karol Nawrocki by go nie podpisał.  Gest z pierścieniem ma symbolicznie zastąpić to, czego Niemcy nie mogą formalnie osiągnąć przy obecnym układzie politycznym w Polsce.

Piękny gest, gorzka prawda

Za królewskim pierścieniem kryje się bardzo niewygodny kontekst. Rozmowy na temat świadczeń dla żyjących ofiar III Rzeszy zaczęły się dwa lata temu podczas konsultacji w Warszawie. Od tamtego momentu zmarło już 10 000 polskich ofiar. Odszkodowań wciąż nie wypłacono. 

Kanclerz Niemiec Friedrich Merz deklarował osobiste zaangażowanie w poszukiwanie środków na wsparcie dla ofiar nazistowskich Niemiec. Na razie jednak konkretne rozwiązania nie zostały przedstawione. 

Klejnot zamiast odszkodowań. Symbol zamiast sprawiedliwości. Pierścień Zygmunta Starego wraca do Polski i bardzo dobrze. Ale żyjące ofiary III Rzeszy wciąż czekają. I z każdym miesiącem jest ich coraz mniej.

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy